W dniu 28 stycznia br. o godzinie 5:34 do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Grajewie wpłynęło zgłoszenie o zawaleniu się stodoły w miejscowości Sulewo-Prusy w Gminie Wąsosz. Z informacji wynikało, że w środku nie ma ludzi ani zwierząt. Na miejsce zadysponowano zastępy straży pożarnej z JRG Grajewo oraz OSP Wąsosz, OSP Żebry i OSP Kędziorowo. Przybyli na miejsce strażacy potwierdzili, że uszkodzeniu uległ dach o wymiarach około 10m x 14m na budynku murowanej stodoły o wymiarach 10m x 28m. Uszkodzona została również jedna ze ścian budynku oraz część szczytu budynku sąsiedniego. Pod zawalonym dachem znajdują się maszyny rolnicze.
Na miejsce wezwano pogotowie energetyczne i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Po odłączeniu prądu od budynku strażacy z części niezawalonej ewakuowali 2 ciągniki rolnicze. Po konsultacjach z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego ustalono, że nie ma potrzeby ewakuowania zwierząt z przylegającej do uszkodzonego budynku obory. Uszkodzony budynek nie nadaje się do użytku, konieczna będzie jego rozbiórka.
Na szczęście nikt nie doznał obrażeń.
PSP w Grajewie
piątek, 20 marca 2026
czwartek, 19 marca 2026
Eee, panie, to na pewno promieniowanie z tej anteny z tyłu spowodowało zawalenie.
A nie można było zadysponować jeszcze dodatkowych jednostek? System alarmowy w Polsce to porażka do wypadku wzywane wszystkie jednostki z okolicy. A podatnik niech płaci
Macie dobry wzrok panie, ja żem był nie zauważył.
Jak będziesz potrzebował/a pomocy nie dzwoń podatnik nie będzie płacił. :D
Wyglada na to, ze ten budynek nie mial wienca tylko murlaty. Drewno sprochnialo i wszystko polecialo w dol rozpychajac sciany.
Wgląda, że Rajgrodziak ma racje. Dodam tylko, że filar pomiędzy drzwiami był jak widać na zdjęciu z cegły i stał swobodnie nie związany z ścianami. Nad bramami były belki betonowe wsparte na filarach i ścianach. Tylny filar stoi razem z ścianą. Prawdopodobnie to zbyt słaba konstrukcja filara i brak powiązania go wieńcem z ścianami spowodowało zawalenie się przedniego filaru i dachu.
Wycięte ,, bałi ,, bo przeszkadzały do przejazdu i manewrowania ładowarki, lub traktora z turem . Przepraszam beki stropowe . To się nie miało prawa rozjechać .