sobota, 21 maja 2022

Wiadomości

Za trzydzieści parę lat…

     Mój poprzednik w dziele felietonowego zabawiania lub bulwersowania Czytelników na ubiegłoroczny prima – aprilis wymyślił historię o budowie ratusza w Grajewie. Przyznaję ze wstydem, że też dałem się nabrać i nawet napisałem jeden komentarz, który zamieszczono.
Nie, nie przyznam się, jak ten komentarz brzmiał, bo chyba bym spalił się ze wstydu.
    

W każdym razie ja dzisiaj, zwykły mieszczanin – grajewianin mam zadanie utrudnione, bo cokolwiek bym napisał, Czytelnicy i tak mi nie uwierzą, gdyż nikt nie lubi być oszukiwany. Dlatego postanowiłem zaprezentować z okazji pierwszokwietniowego święta oszustów moją wizję przyszłości dla Grajewa. Kiedyś Jan Pietrzak śpiewał: Za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie, w kiosku Ruchu kupię „Świat”, „Forum” nie będzie”. Była to wizja roku dwutysięcznego, jak widać całkiem nietrafiona. Mam zatem prawo pomyśleć, że i moje przepowiednie okażą się nietrafne, zwłaszcza że kiosków Ruchu mamy dziś jak na lekarstwo.
     Za trzydzieści parę lat będziemy mieli rok 2050. Jak będzie wyglądało wówczas Grajewo?
Oto krótki, przewidywany przez moją wyobraźnię opis: Grajewo, miasteczko w województwie podlaskim, powiat moniecki. Oficjalna nazwa – Grajewo koło Rudy. Około półtora tysiąca mieszkańców. W mieście są trzy ulice: Zachodnia, Rudzka i Wilczewo.
Przy ulicy Rudzkiej mieści się Urząd Miasta i Gminy. Wójt jest jednocześnie burmistrzem.
Wokół Grajewa ustawione są liczne wiatraki, które kiedyś produkowały prąd elektryczny, ale już od wielu lat tego nie robią, ponieważ są zepsute i stanowią doskonałe źródło surowca dla zbieraczy złomu. W miasteczku znajduje się 80 sklepów, z czego 60 to tak zwane szmateksy, reszta to sklepy spożywcze. Jest też jedna apteka, w której sprzedaje się wyłącznie pyralginę i witaminę C. Aby zrobić większe zakupy, mieszkańcy Grajewa jadą do Rudy, gdzie czynny jest całą dobę olbrzymi supermarket.
     W rejonie ulicy Rudzkiej znajduje się duże osiedle mieszkaniowe, składające się   z czterech bloków mieszkalnych. Średnia wieku mieszkańców Grajewa wynosi 60 lat. Gdy się urodzi w  miejskiej izbie porodowej nowy obywatel, z tej racji burmistrz ogłasza uroczystości Dni Grajewa. Co roku stawiany jest nowy pomnik, w związku z czym trudno nawet rozstrzygnąć, czy więcej jest pomników, czy wiatraków, zwłaszcza że tych drugich wciąż ubywa.
     Zamykany ciągle przejazd kolejowy przestał być zmorą kierowców, od kiedy zlikwidowano linię kolejową Białystok – Ełk. Zabytkowy dworzec kolejowy został uroczyście przekształcony w zabytkowe Ruiny Dworca Kolejowego. Do Grajewa docierają busiki z Moniek i z Ełku przynajmniej cztery razy dziennie. Miasto ma jeden basen, który pozostał po zlikwidowanym Szpitalu Ogólnym
    

Gdyby jednak Szanownym Czytelnikom nie podobała się prezentowana tu przeze mnie wizja przyszłości naszego grodu (za trzydzieści parę lat…), to proponuję skorzystać z takiego oto proroctwa, które jest także rymowane, jak sławetna przepowiednia z Tęgoborzy:

 „W mieście, którego nazwiska nie powiem,
Nic to albowiem do rzeczy nie przyda;
W mieście, ponieważ zbiór pustek tak zowiem,
W godnym siedlisku i chłopa, i Żyda,
W mieście - gród, ziemstwo trzymało albowiem
Stare zamczysko, pustoty ohyda -
Było trzy karczmy, bram cztery ułomki,
Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki.”
    

Taka wizja też Państwu nie odpowiada? Trudno, ale tym razem to nie moje słowa, ale Ignacego Krasickiego. Zaś Ignacy Krasicki, zwany czasem księciem poetów, przecież biskupem katolickim był. Podkreślam to z całą mocą, żeby nie było na mnie, że jestem jakimś wrednym antyklerykałem. Po prostu też próbuję się dostosować do panujących ostatnio trendów...


silący się na dowcip grajewianin

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.