Seniorka uwierzyła oszustom, którzy zadzwonili do niej podając się za pracownika poczty i policjanta. Najpierw dzwoniła kobieta, która poinformowała o listach znajdujących się na poczcie, a następnie zadzwonił mężczyzna przedstawiający się za policjanta z informacją, że prowadzone jest śledztwo. Seniorka wierząc, że pomaga funkcjonariuszom wyrzuciła przez balkon 60 tysięcy złotych.
Do 82-letniej Białostoczanki zadzwoniła kobieta podająca się za pracownicę poczty. Poinformowała seniorkę, że w placówce są zaadresowane do niej listy, po czym się rozłączyła. Kilka godzin później telefon zadzwonił ponownie. Dzwoniący mężczyzna przedstawił się jako policjant z komendy wojewódzkiej w Białymstoku. Poinformował, że jego wydział prowadzi śledztwo w sprawie osób wyłudzających pieniądze. Oszust zaczął wypytywać seniorkę o gotówkę, którą ma w mieszkaniu. Zgodnie z poleceniem mężczyzny 82-latka przeliczyła banknoty, spakowała w reklamówkę 60 tysięcy i wyrzuciła przez balkon, gdzie na pakunek czekał już jego kolega. Według informacji dzwoniącego oszusta był to nieumundurowany policjant, który zabrał paczkę z pieniędzmi i uciekł. Dopiero wtedy kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustów i powiadomiła o wszystkim policjantów.
KWP
piątek, 20 marca 2026
czwartek, 19 marca 2026
No coz... wiek nie chroni przed glupota.
Babci coś je,,o na dekiel a skąd ona miała tyle kasy
Tyle się pisze tyle nagłośnia a wciąż te same przypadki czy starsi ludzie pozbawieni sa6logicznego myślenia?jak można wyrzucić pieniądze przez balkon litości
Ile czasu jeszcze ludzie będą się nabierać na ten sam schemat? Litości.
bębnią w tv wszędzie o oszustach siedzą dziadki oglądają całe dnie telewizje i dalej się nabierają macie starszych rodziców to zadbajcie o nich i przemówcie im do rozsądku
Jak zawsze po straceniu pieniędzy wraca tok myślenia. Ofiary są same sobie winne . Na słowo zawsze uwierzą dla pracownika banku , policjanta ? komedia
Ludzie nie badzcie az tak glupi krytykujac takie postepowanie starszych osob. Problem jest zupelnie w innym miejscu. Mianowicie wszystkie te osoby posiadaja dzieci, wnuki i dalsza rodzine. Rodzi sie pytanie, gdzie sa ci wszyscy czlonkowie rodziny, ze nie interesuja sie wlasna matka i babcia. Dodatkowo nie rozumiem dlaczego starsza osoba w domu trzyma tyle pieniedzy. Tu tez jest ewidentna wina rodziny, ktora we wlasciwy sposob nie potrafi zainteresowac sie wlasna matka, ojcem, babcia lub dziadkiem. W takiej sytuacji opuszczenia przez rodzine, rozumiem i w pewien sposob usprawiedliwiam sytuacje, gdzie starsza osoba tak latwo da sie oszukac. Niemniej jedak zawsze wina obarczam dzieci i wnuki, ktore ich zaniedbuja. Taka pospolita rodzinna obojetnosc i czekanie az starsza osoba cos mi da lub pozostawi w spadku. Zazwyczajci obojetni, w dniu pogrzebu sa wszyscy obecni i leja krokodyle lzy.