Wiadomości

  • 7 komentarzy
  • 2690 wyświetleń

Trzecia rocznica inwazji Rosji na Ukrainę

24 lutego 2022 r. to dzień, który przeszedł do historii ze względu na rozpoczęcie pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Dla wielu obserwatorów było zaskoczeniem, że Putin zdecydował się jednak na taki ruch, podczas gdy inni ostrzegali przed polityką siły stosowaną przez Kreml, przewidując wojnę, która może objąć całe terytorium naszego wschodniego sąsiada. 

Kreml wybiela siebie, neguje dokonywanie zbrodni wojennych, zrzucając często odpowiedzialność na innych, w tym Ukrainę i jej partnerów. Z kolei wśród własnych obywateli kreowane jest m.in. poczucie zagrożenia ze strony naszego wschodniego sąsiada oraz NATO, również Polski.

Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump jest przekonany o możliwości zawarcia porozumienia pokojowego z Rosją w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie. Jak stwierdziła, osiągnięcie tego realne jest już w nadchodzącym tygodniu.

 

Ile są warte międzynarodowe gwarancje bezpieczeństwa?

W 1991 r. Ukraina posiadała trzeci co do wielkości arsenał nuklearny na świecie, którego pozbyła się w zamian za gwarancje bezpieczeństwa, zapisane w Memorandum Budapeszteńskim podpisanym w 1994 r. przez Stany Zjednoczone, Rosję i Wielką Brytanię. Kraje te zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz niestosowania wobec niej przymusów ekonomicznych. Te postanowienia w 2014 r. złamała Rosja, anektując należący do Ukrainy Krym i angażując się w konflikt w Donbasie.

 

"Polska zajmuje pierwsze miejsce (w stosunku do PKB) wśród wszystkich państw, które zaangażowały się w pomoc Ukrainie. Polskie wsparcie jako pierwsze dotarło na ukraiński front w znaczących ilościach. To my przekazaliśmy największą liczbę ciężkiego uzbrojenia. Polska jest też w czołówce państw, które (w liczbach bezwzględnych) przyjęły najwięcej uchodźców" — informuje Kancelaria Prezydenta RP

 

 

Komentarze (7)

Na przykładzie Ukrainy dobitnie widać co są warte sojusze, zapewnienia i gwarancje tzw zachodu. Oddajcie atom, a my USA i Wielka Brytania wam zapewnimy bezpieczeństwo i co i dupa. Teraz na dodatek USA każe sobie dodatkowo zapłacić dostępem do złóż deficytowych minerałów, czyli oddajcie nam kawał ziemi.
No ale o tym nie wolno mówić i ten tekst się nie ukaże.

Mam wrażenie, że właśnie dokonuje się podział Ukrainy na strefę wpływu Rosji i USA. Cześć zajmie Rosja, na pozostałej części na zasobach naturalnych położy łapę USA. Takie to będzie zakończenie wojny. Europa i Polska, która wysyłała sprzęt wojskowy została wykluczona. Może otrzymamy mierne gwarancje pokoju. Może czas się obudzić i zamiast kupować sprzęt z USA i Korei za ciężkie mld dolarów wykopać trochę uranu , którego złoża jeszcze mamy, wzbogacić go w tajemnicy i zakomunikować, że włośnie wyprodukowaliśmy kilka bomb atomowych. Ta technologia ma już 80 lat i nie sądzę aby był to wielki problem dla naszych fizyków. Z drugiej strony można dogadać się z Francją. Za chwilę Tramp będzie chciał za obecność wojsk amerykańskich w Polsce złoża na suwalszczyźnie jeśli nie, to brońcie się sami. Kiedy Europa się obudzi i zbuduje silną armię w ramach NATO i nie będzie liczyć na USA? Europę stać jest na to aby stworzyć euromocarstwo.

Pomoc wyliczoną przez Trumpa trzeba zwrócić z procentem lichwiarskim.

Szymon Europa nie zbuduje silnej armi bo wydaje kasę na głupoty

Trudno jest osiągnąć porozumienie w sprawie wspólnej armii UE w gronie 27 państw . Osobiście jestem-za. pomyślcie tylko, czy 10 Polaków mogłoby wypracować wspólne stanowisko? W ostatnich dniach w telewizjach jest podawane ,że kraje UE dostarczyły sprzętu wojskowego za ok.128 mld. euro, a USA za ok. 100mld. Poza tym myślę że wartość pomocy trzeba podawać w liczbach bezwzględnych , a nie w % PKB.
Ponadto uważam za pozytywne, że Francja, Anglia i Szwajcaria chcą wysłać siły pokojowe do Ukrainy..Napewno będą i inne kraje.

Duzym bezpieczenstwem (nie tylko )dla Polski byloby dogadanie sie w kwestii milirarnej np. z krajami slowianskimi. Nasze jezyki sa do siebie podobne, metalnie nie odbiegamy od siebie tez nie az tak bardzo, jak np. od krajow Europy Zachodniej. Gdyby taki pomysl dalo sie zrealizowac, to pozniej dopiero mozna by sprobowac zaprosic do rozmow inne kraje. Takie formy debat nie sa zabronione i prawo unijne nie zakazuje tworzenia tego typu struktur obronnych, ktore moga zapewnic bezpieczenstwo krajom zagrozonym bezposrednia wojna- a Polska do nich nalezy. Zasady moglyby byc b. proste, kto chce, ten zasiada przy stole... a kto nie chce- mowi sie trudno.
Kraje Zachodnie nie czuja sie bezposrednio zagrozone(co widac po ich pasywnym zachowaniu) , inaczej jest natomiast z krajami, ktore sa blizej Rosji.
Mysle,ze Finlandia oraz Szwecja, tez moglyby byc zainteresowane takim pomyslem. Kto wie a moze i Dania tez .
Zacznijmy wiec wyliczac: Czechy, Slowacja ?, Wegry?, Bulgaria, Moldawia, Slowenia, Chorwacja(byc moze jeszcze inne kraje balkanskie)... a moze Austria i Grecja tez?... Pozniej jadac nieco do gory(po mapie), Ukraina(to oczywiste jest w epicentrum ), Litwa, Lotwa, Estonia... no i Polska- to wcale nie byloby az tak male zaplecze militarne. Skoro Ukraina broni sie osamotniona juz cztery lata. To my jako wspolnota glownie "slowianska", obronilibysmy sie chyba bez problemu przed ew, inwazja wroga .

.... o Rumunii zapomnialem... ew. Albania i Gruzja ....

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.