poniedziałek, 14 września 2026

Sport

  • 4 komentarzy
  • 9372 wyświetleń

SPARTA 1951 Szepietowo - WARMIA Grajewo 3:2

Nie udało się piłkarzom WARMII Grajewo zakończyć złą passę w meczach ze SPARTĄ 1951 Szepietowo. W sobotę grajewianie w wyjazdowym meczu ulegli 2:3 zespołowi gospodarzy i była to czwarta ligowa porażka w czwartym kolejnym meczu WARMII ze SPARTĄ.

 

 

Początek spotkania zapowiadał się dla naszego zespołu całkiem obiecująco. Aktywny w ataku grajewian był Dawid Kondratowicz, który już w pierwszych minutach miał okazję do zdobycia gola. Niestety w 8 minucie po indywidualnym błędzie Arkadiusza Mazurka gospodarze zdobyli prowadzenie po strzale Karpińskiego. WARMIA bezskutecznie próbowała odpowiedzieć i wyrównać jeszcze przed przerwą – najlepsze okazje zmarnowali jednak Paweł Kossyk, Paweł Zaniewski i Mateusz Tuzinowski, których strzały ominęły bramkę SPARTY lub pewnie bronił Makowski.

 

 

Druga połowa zaczęła się dla WARMII perfekcyjnie. Po rozegraniu rzutu rożnego, piłka trafiła do Kossyka, który dośrodkował w pole karne do Maćka Polaka, skąd ten oddał dobry strzał w kierunku bramki. Bramkarz SPARTY odbił jednak piłkę, ale wyróżniający się w tym meczu Dawid Kondratowicz z bliska zdobył wyrównującego gola. Wydawało się, że grajewianie pójdą za ciosem. Tymczasem remisem cieszyliśmy się zaledwie trzy minuty. Po akcji gospodarzy lewą stroną boiska i nieszczęśliwej interwencji Mateusza Tuzinowskiego piłka trafiła w rękę naszego zawodnika, a sędzia Jakub Rutkowski zadecydował o podyktowaniu rzutu karnego dla miejscowych. Jedenastkę na gola zamienił Wysocki. Minęły kolejne dwie minuty i SPARTA prowadziła już 3:1 – błąd naszej obrony i Jakub Karpiński zdobył swojego drugiego gola w tym meczu. Po tych dwóch ciosach w podbródek nasz zespół otrząsnął się i nadal ambitnie walczył o zmianę wyniku. Sporo ożywienia wniosły zmiany. Wkrótce po wejściu na boisko dwie doskonałe okazje miał Krystian Wójcicki. W 78 minucie właśnie ten zawodnik został sfaulowany w polu karnym gospodarzy, a Paweł Kossyk zamienił rzut karny na gola. Do końca meczu WARMIA wciąż starała się o zmianę niekorzystnego rezultatu. Świetną okazję miał jeszcze 16-letni Bartek Bukowski, ale wyniku nie udało się zmienić i kolejna ligowa porażka stała się faktem. Nasz zespół wpadł w dołek formy. Brak jej stabilizacji jest problemem WARMII w tym sezonie. Po dobrym tygodniu i dwóch zwycięstwach – pucharowym z WIGRAMI i ligowym z KS Michałowo przyszedł zły i dwie porażki w Szczuczynie i Szepietowie. Taka gra w kratkę nie przystoi zespołowi, który aspiruje do czołowych miejsc w lidze.

 

 

Kolejny mecz WARMIA zagra w sobotę 5 listopada w Grajewie. O godzinie 13:00 na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego podejmiemy beniaminka rozgrywek KS Śniadowo.

 

 

Skrót ze spotkania w Szepietowie oraz pomeczowe wypowiedzi trenerów: https://youtu.be/OSTZiYDcVn8

 

 

29.10.2022 Szepietowo, Stadion Miejski

SPARTA 1951 Szepietowo – WARMIA Grajewo  3:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Jakub Karpiński 8′, 1:1 Dawid Kondratowicz 46′, 2:1 Damian Wysocki 49′ (rzut karny), 3:1 Jakub Karpiński 51′, 3:2 Paweł Kossyk 79′ (rzut karny)

SPARTA: 1.Makowski – 3.Balwicki, 5.Sawicki (70′ 10.Dojlida), 7.Betko (Kpt), 8.Wiśniewski (70′ 17.Margol), 9.Vatkevich, 11.Plotnikov, 15.Ciereszko, 16.Rudkowski, 18.Wysocki, 19.Karpiński

REZERWA: 99.Masłowski – 4.Dziermański, , 6.Chrzanowski, 10.Dojlida, 13.Czarnecki, 14,Makal, 17.Margol

TRENER: Grzegorz Makal

WARMIA: 12.Święciński –  2.Polak (60′ 19.Wójcicki), 15.Tuzinowski, 3.Mazurek, 6.Śleszyński  – 9.Kondratowicz, 8.Kossyk, 20.Zaniewski (60′ 10.Nikolaichuk), 16.Chmielewski (60′ 5.Mingielewicz), 4.Mikucki – 7.Dzierzgowski (Kpt) (73′ 11.Bukowski)

REZERWA: 1.Mysiewicz – 10.Nikolaichuk, 29.P.Sobolewski, 5.Mingielewicz, 11.Bukowski, 19.Wójcicki,

TRENER: Paweł Sobolewski

Sędzia: Jakub Rutkowski (Podlaski ZPN)

 

 

 

Autor: Janusz Szumowski

niedziela, 13 września 2026

Urząd Marszałkowski wspiera lokalną piłkę

niedziela, 13 września 2026

Wysoka wygrana rezerw Warmii

Komentarze (4)

Kabaret... Kaleczenie tak pięknego sportu!!

Potężna Warmia ulega drużynie ze skromnej, liczącej niewiele ponad 2200 mieszkańców mieścinki. I to nie jakiejś Stężycy czy Niecieczy z wielkim wsparciem finansowym. A pospolitej, niepozornej mieściny, gdzie chłopaki grają tylko z pasji do futbolu.
Po serii imponujących rezultatów (ligowe triumfy z Wasilkowem, Mońkami, a co najważniejsze - wygrana pucharowa z mocnymi Wigrami Suwałki !!!) nawet przeszła mi przez głowę myśl "a może walka o awans?".
Jak pokazał miniony czas, naiwna była to wiara. Można jedynie dalej, z wyraźną nostalgią, wspominać jak te naście lat temu graliśmy na poziomie dzisiejszej II Ligi. To se ne vrati.

Dobrze widzę na zdjęciu Masłoś w Szepietowie broni ?

ale jaja.z Wissą i teraz Szepietowem.Brawo..Wynik superancki.aby tak dalej.

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.