sobota, 28 maja 2022

Wiadomości

Razem czy oddzielnie?


     Na stronie Wikipedii pod hasłem „Grajewo” w podrozdziale „Kościoły i związki wyznaniowe” znajdziemy następującą informację, że na terenie miasta działalność duszpasterską prowadzą następujące kościoły i związki wyznaniowe:
 Kościół Rzymskokatolicki
 Kościół Adwentystów Dnia Siódmego (placówka)
 Świadkowie Jehowy, (zbór)
    
Dodam od siebie, że na terenie miasta mieszka kilku wyznawców prawosławia, garstka zielonoświątkowców oraz metodystów. Skąd mam te informacje? Po prostu interesuje mnie religioznawstwo, spotykam się z wieloma ludźmi, stąd zapewne znam takie dane. Przy okazji powiem, że szczerze żałuję, iż w szkole nie wykłada się takiego przedmiotu, jak religioznawstwo. Przyczyniłoby się ono niewątpliwie do większej tolerancji w naszym, co tu ukrywać, małomiasteczkowym środowisku.
     Zapytają Państwo, skąd pomysł poruszania takiej tematyki? Zainspirowały mnie słynne wydarzenia na warszawskim Krakowskim Przedmieściu. Pokazały mi one, a mam nadzieję, że innym też, do czego prowadzić może nieprzestrzeganie neutralności światopoglądowej państwa. Symbol krzyża, zamiast łączyć, zaczął dzielić ludzi. Bo krzyż, wedle mojego mniemania, zalicza się do sfery sacrum, jego miejsce jest w kościele, w domu, na cmentarzu. Natomiast ta druga sfera, sfera profanum, nie gwarantuje szacunku dla tego symbolu chrześcijaństwa. Zresztą inny krzyż mają katolicy, inny prawosławni, jeszcze inni protestanci. Świadkowie Jehowy w ogóle nie uznają symboliki krzyża. I to ich problem, mnie nic do tego.
     Myślę, że bardzo ważna jest, żeby Kościół, a może raczej Kościoły, bo jest ich więcej, były oddzielone od państwa. Bo jeżeli będą się za bardzo zlewać z państwem, to w końcu ktoś nad kimś zechce dominować. Kościół zechce organa państwowe wykorzystywać do własnych celów, a politycy mogą zapragnąć przejąć kontrolę nad Kościołem. Ideałem dla mnie byłby katolicki prezydent na dożynkach na Jasnej Górze, ale jako osoba prywatna. Ideałem dla mnie także byłby starosta powiatowy, który weźmie udział w dożynkach powiatowych, ale też jako osoba prywatna. Bo każdy ma prawo do wyznawania (bądź niewyznawania) własnej wiary, ale jako osoba publiczna reprezentuje nie tylko katolików, ale też ludzi innych wyznań i tych niewierzących.
    
Grajewo leży w specyficznym województwie W Podlaskiem odsetek niekatolików jest chyba największy w zestawieni z całą Polską, przecież we wschodniej części województwa mamy zwarte masy ludzi wyznające religię prawosławną, której należy się taki sam status prawny jak katolikom. Mam trochę przyjaciół prawosławnych, których na przykład razi katolicki krzyż wiszący w urzędach i szpitalach. Nieobeznanym z zagadnieniem wyjaśniam, że prawosławny krzyż obok dodatkowych belek ma namalowaną postać Jezusa, albowiem prawosławnym nie wolno czcić rzeźb. Z kolei protestanci szanują symbol krzyża, ale bez pasyjki, zarówno tej rzeźbionej, jak malowanej.
     Przyznaję, okropnie mnie razi fakt, gdy z okazji święta Bożego Ciała na naszych ulicach rozwiesza się flagi państwowe. Uważam, że władza samorządowa nie powinna na to pozwolić. Bo jest to święto wyłącznie katolickie, nie zaś państwowe, a w mieście mieszkają ludzie innych wyznań, którzy też są Polakami i w nich może budzić się przekonanie, że katolicy zawłaszczyli sobie polską flagę. I proszę mi nie pisać, że jak się komu nie podoba, to niech wyjedzie z Grajewa czy z Polski. Wobec prawa wszyscy są równi.
     I jeszcze taka ciekawostka. Kiedyś zażarcie dyskutowałem z pewnym panem, który był oburzony moim poglądem, że we Włoszech święta są normalniejsze niż w Polsce. Bo wolne jest w Trzech Króli, za to Boże Ciało jest dniem roboczym i nawet w Watykanie procesje odbywają się po południu, co nie rozbija spoistości tygodnia. Mój rozmówca odsądzał mnie od czci i wiary, twierdząc, że Boże Ciało musi być wolne, bo on musi iść koniecznie na procesję. I możliwe, że dla niego procesja trwała aż do niedzieli, bo nie odpowiadał do tego dnia na moje telefony, a dzwoniłem na numer stacjonarny. Wniosek? Dla niektórych (a może i dla wielu?) święto Bożego Ciała to okazja na dłuższy wyjazd weekendowy… A mój znajomy wybrał się akurat do Hamburga, gdzie Boże Ciało nie jest dniem wolnym od pracy…
     A jaka puenta tych rozważań? Zbliżają się wybory samorządowe. I ja nie będę głosować na tych, którzy święta kościelnego nie potrafią odróżnić od państwowego…

                                Adam Stodolny

tylko w e-Grajewo.pl

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.