Wiadomości

  • 10 komentarzy
  • 10388 wyświetleń

Pijany kierowca zakończył jazdę na płocie

Ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie miał kierowca Volkswagena, który w Grajewie nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Mężczyzna zakończył jazdę na betonowym płocie. Dodatkowo okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. 41-latek został zatrzymany. Teraz za swoje postępowanie odpowie przed sądem.


Grajewscy policjanci na jednym z parkingów w Grajewie zwrócili uwagę na kierowcę Volkswagena. Mężczyzna na widok mundurowych wsiadł do auta i ruszył z piskiem opon. Funkcjonariusze pojechali za nim. Kierowca zignorował polecenia do zatrzymania i zaczął uciekać ulicami miasta, wykonując niebezpieczne manewry. W pewnym momencie samochód wypadł z drogi i uderzył w betonowe ogrodzenie, gdzie zokończył swoją jazdę. 41-latek za kierownicą został zatrzymany. Okazało się, że grajewianin był pijany. Miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Mieszkaniec Grajewa odpowie za niezatrzymanie się do kontroli oraz kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu. Do odpowiedzialności zostanie również pociągnięty za popełnienie szeregu wykroczeń drogowych. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

KPP w Grajewie

 

Komentarze (10)

Niech dziękuje że druty mu w ciało się nie wbiły .
Skutek mógł być tragiczny

/ Miejmy nadzieję, że nie wyjdzie szybko z więzienia?.

druty ? ty pomyśl jak by ktoś szedł chodnikiem jak by sobie sam cos zrobił to mała strata bo przez własną głupotę ale często giną niewinne osoby przez takich ...... aż szkoda słów by to opisać

Gdyby druty wbiły się w ciało, to skutek takiego zachowania byłby jak najbardziej właściwy. Selekcja naturalna - niestety nie działa ona wydajnie.

Czyli jak pijany to właściciel posesji w której rozwalił ogrodzenie pokrywa straty za swoje bo ubezpieczenie sie wypnie...

Stary pokrywa ubezpieczenie z auta

Dobrze że nie wjechał na oczyszczalnię ścieków zwiku To był by dopiero smród.

Czyli w naszym kraju nie można prawnie zabezpieczyć aby w takim przypadku właściciel płotu nie był stratny. Nie można delikwentowi, pijakowi za kierownicą zlicytować pojazdu, czy nawet opuścić i sprzedać krew aby zadośćuczynić poszkodowanemu. Opłaca się jeździć po pijaku, z wielokrotnym zakazem prowadzenia itd.

Jeśli posesjach była ubezpieczona, to ubezpieczyciel pokryje koszt naprawy a później ściągnie kasę od winowajcy. Jeśli nie było ubezpieczenia, to trzeba prywatnie w sądzie dochodzić zwrotu kosztów naprawy, chyba że delikwent sam poczuje się do odpowiedzialności.

Żeby nie płot pojechał by dalej

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.