sobota, 21 maja 2022

Wiadomości

  • 4 komentarzy
  • 10861 wyświetleń

Problemy drogowe powiatu

    O problemach związanych z drogą krajową nr 61, szczególnie na węźle ulic Szczuki Sportowa, choć i całego odcinka tej drogi w Szczuczynie oraz na węźle bardzo niebezpiecznym u zbiegu ulic: Kolejowa, Konopska, Szkolna i Piłsudskiego ze stalową linią PKP w Grajewie, pisaliśmy kilka razy na e-Grajewo.pl. Interpelował też poseł na Sejm RP Kazimierz Gwiazdowski. Deptał ścieżki Dyrekcji, były burmistrz Szczuczyna Waldemar Szczesny. Obecnie uparcie  upomina się o wszystko burmistrz Artur Kuczyński.
     Może, na co liczę, uda się przebić przez ten chiński mur p. Stanisławowi Kossakowskiemu. Główny problem Grajewa przy ul. Konopskiej to włączanie się do ruchu na 61-ce. Z braku takiej możliwości zauważa się: spóźnianie do pracy, do szkół, wzrasta zagrożenie bezpieczeństwa ruchu pojazdów, pieszych, szczególnie dzieci. Kawalkada pojazdów wciąż gna lub wlecze się – reszta grzecznie stoi na bocznych ulicach! Czy tak trzeba stać dalej i ile lat? To jest pytanie do tych, którzy mają po uszy cywilizacji technicznej i tych pieszych, którzy blokując jezdnie wymuszają konsekwencje, oraz ekologów, którzy ratując rusałki nie widzą zagrożenia dla prawdziwego człowieka.
    Rozważania GDDKiA przedstawione przez dyrekcję mają uzasadnienie na tyle, że nie mają wartości. My je rozumiemy, ale jednocześnie współczujemy wszystkim użytkownikom drogi i mieszkańcom budynków w sąsiedztwie tej trasy. Mamy świadomość, że inne miejscowości też cierpią przez historycznie osadzony przebieg tej trasy. Jednak niektóre miejscowości mają obiecane obwodnice, ale Grajewo – NIE! Grajewo nie przespało czyichś, wiążących dla nas decyzji. Tę krzywdę zrobili mu decydenci, którzy sami powinni wiedzieć, że przy tak silnym ruchu na drodze 61, której oni są właścicielami, czyli odpowiedzialnymi gospodarzami całej szerokości pasa drogi, trzeba jak najszybciej przenieść ten ruch poza tereny zabudowane.
   Mając 7 lat oddechu na myślenie perspektywiczne po komunistycznym dobrobycie, na rzetelną przebudowę dróg było, co najmniej 15 lat. Budynki naszych miast z przewagą zabudowy przestarzałej, nie są przystosowane do przeniesienia takich drgań, a ludzie do zniesienia hałasu i paraliżowania spokojnego ruchu miejskiego w dzień i w nocy. Pękają przyuliczne mury, opada tynk, a łóżka podskakują nawet nocą i to nie z innych przyczyn, tylko z drogowych. Nie można pominąć nocnych przygód przy hamowaniu ciężarówek w sypialniach i salonach.
    Z całą pewnością zauważyć trzeba, że w istniejącej politycznej degrengoladzie siedząc na iluzorycznej Polskiej Zielonej Wyspie Gospodarczej pieniądze przemieszcza się gdzie chce, albo też chce się, żeby przeszły one bokiem. Omijają od lat Grajewo, Szczuczyn i przydrożne wsie, gdzie codzienny zgrzyt, ryk, pisk, rozwarstwianie dymem powietrza, nie możliwość przegonu bydła na wsiach i możliwości wyjechania z podwórka przekreśla to życie. W Szczuczynie trzeba współczuć tym, którzy z braku przejścia dla pieszych, z konieczności przebiegają przed pojazdami w poprzek na wysokości ul. Kilińskiego 31, przewracają się na 16 cm fałdach. Trudno określić, jaki mieli widok przed oczami - Tatry, czy Himalaje? Nigdy nie wiadomo, kto i kiedy po raz ostatni zobaczy Giewont z ustawionym tam krzyżem, które to miejsce dotyka historii Szczuczyna. Brak na tej trasie tylko radzieckiej katiuszy dla wyrażenia sprzeciwu.
    W Szczuczynie nie zapomnieliśmy jeszcze o śmierci czterech uczennic z powodu wygrania przetargów firm niewłaściwych, najtańszych, dla których korektą i to nie przebolałą przez nich, była śmierć w pułapce, niewinnych, młodych ludzi.
     Szczuczyn ma wciąż na uwadze przebudowę, przez dobrego projektanta i wykonawcę, w źle zaprojektowanym uprzednio ciągu drogi. Jest to odcinek trasy przelotowej od ul Sportowej do ul. Szpitalnej. Dyrekcja zrobiła dużo dobra, o którym się nigdy nie mówi, ale my doceniamy to.
Jednak z ul. Sportowej do centrum wciąż nie ma chodników mimo szeregu monitów, a przechodzącym na przełaj przez rzekę Wissę i obce podwórka właściciele zagrodzili ścieżki. Może to i dobrze, bo kładki łamały się przechylały i dochodziło do nurkowania w rzece. Przy czym po wezbraniu wód przejście zamieniało się w obowiązkowy przepływ.
Jeżeli wszystko w Polsce wykonuje się chaotycznie, niedokładnie, prowizorycznie, to może z baraku pieniędzy, komunikację ulicy Sportowej z centrum miasta GDDKiA zaimprowizuje jak w dramacie wojennym - Most na rzece Kwai (ten drewniany).
    Z uprzejmej, za co dziękujemy, odpowiedzi Jerzego Doroszkiewicza dyr. Oddziału GDDKiA w Białymstoku z dnia 22.04.2011 wynika, że zadania dla obu miast są uwzględnione w planach bez nadania im charakteru priorytetowego.

   Powodem takiego ustalenia jest brak pieniędzy, ponieważ przeznaczono je na drogi o wzrastającym natężeniu ruchu, będące w złym stanie technicznym i będące szczególnie niebezpieczne. Wnioskuję, że Dyrekcja uznała szczuczyńsko-grajewski odcinek swojej, a obcej i wrogiej nam drogi nr 61. za bezpieczny, o malejącym ruchu, nie stanowiącym żadnych zagrożeń i będącym w dobrym stanie technicznym. Zaczekajmy dwa miesiące, aby podziwiać jeszcze bardziej wzmożony ruch, kaskaderów i ekwilibrystykę warszawskich pasjonatów, co sobotnich wypadów do Augustowa.
Wniosek- każda Dyrekcja ma zawsze rację! Reszta to plebs, który ma i tak ogromne szczęście, że ma prawo milczeć i to bez przeszkód ze strony tych, którzy rzekomo służą narodowi i są odpowiedzialni za ich bezpieczeństwo, zdrowie i spokój.
   
 Szczuczyn-Grajewo w pułapce drogi nr  DK61

     Łagodzenie sprawy przez sześć lat, tak jak dziś, że są rzekomo prowadzone prace przygotowawcze, brzmi mniej więcej tak, jakby pożyczkobiorca miliona złotych bez pokrycia, obiecał nam nieśmiertelność w urokach egzotyki Edenu.
    Z tych miłych zapewnień, obiecanek, podkładania drogi 61 pod kwiecisty białostocki, czy warszawski dywanik wynika, że miną lata i wieki przeminą, nim marzenia, wyrzeczenia, codzienny lęk o kogoś i koszmar oczekiwań powrócą do normy.
     Pozdrawiam wszystkich od lat troszczących się o dobro człowieka i jego szacunek. Szczególnie serdecznie pozdrawiam tych, którzy mogą pomóc dla Grajewa i Szczuczyna.

 Tekst i foto: Stanisław Orłowski
 
 
archiwum:

Krzyże ludzkiej tragedii

Stałe miejsce wypadków

Pilne uzupełnienia na 61

Obca droga w naszym mieście

Komentarze (4)

Na sesji w Radziłowie radny Krzysztof Milewski mówił, żeby zwracać się do niego z problemami drogowymi. Podkreślał: "jestem radnym powiatowym". Do niego, Panowie, do niego załatwiać wszelkie sprawy. Kiedy słuchało się go na sesji wydawał się wszechmocny. Co tam przy nim wójt i radny - ON!

Co do szczuczyna nie jest jeszcze tak zle ale te skrzyzowanie w grajewie na ul.kolejowej jest totalna porazka...

kiedy ich nie było

Kiedy skończy się w Szczuczynie to wszystko

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.