Wiadomości

  • 14 komentarzy
  • 18274 wyświetleń

Most na rz. Księżance

Szczuczyn  ma  nowe  mosty
 
   Przebudowę mostka i mostu, dla pieszych i pojazdów mechanicznych, na rz. Księżance (p. dopływ Wissy) w Szczuczynie naprzeciwko ul. Kilińskiego 14, rozpoczęto 08.04.2010 roku. Inwestorem budowy był właściciel drogi nr 61, GDDKiA w Białymstoku. Wykonawcą budowy był „Budrex-Kobi”, a kierownikiem robót mgr inż. Tomasz Sadowski, również z Białegostoku.
   Na rzeczce Księżance było już kilka mostów. Pierwszy, solidny most drewniany, został zbudowany w  1705 roku przez właściciela Szczuczyna Stanisława Antoniego Szczukę. Kolejny drewniany most w tym miejscu, został zaminowany i wysadzony w powietrze przez szczuczyński ruch oporu w dniu 08.09.1939 r.
   Rozebrane w 2010 r. dwa mosty, budowane były w okresie braku materiałów i środków, na wykonanie ich tak, jak dla obiektów mostowych wskazują Polskie Normy i światowy postęp technologiczny. Ich konstrukcja, a szczególnie mostu pod jezdnią, wykonana w/g starej technologii, powodowała wytwarzanie nadmiernych drgań, doprowadzających do odkształceń.
   Obecne mosty, pod względem technologicznym, są dobrze zbudowane, a prace wykonane przez dziewięcioosobowy, zdyscyplinowany zespół budowlany, zostały wykonane sprawnie i bardzo starannie. Mosty zbudowane w 2010 r., które posiadają gęsto zbrojoną i nowoczesną konstrukcję, nie mają porównania ze swoimi poprzednikami.
Zastosowane obustronnie, u podstawy mostu pod jezdnią, ukośnie, duże i ciężkie, najazdowe płyty betonowe, mają wpływać na eliminację jego drgań i hałasu. Ponadto, mają nie dopuścić do zmiany pozycji dylatacji, przez zmniejszenie przerwy między elementami budowlanymi. Dylatacja zapobiega ich uszkodzeniu, n p. pod wpływem zmian temperatury, również przez naprężenia mechaniczne, zachodzące pod wpływem hamowania.
   W dniu 30.08.2010 r., przy pomocy wiertnicy, pobrano z konstrukcji mostu próbki betonu do analizy w Warszawie.
   W końcowym etapie prac w dniu 31.08.2010 r. na odcinku przebudowywanym, została nałożona ostatnia, ścieralna nawierzchnia z asfaltu.
   Pozostało życzyć szerokiej drogi, choć jest to niemożliwe, ze względu na bardzo pofałdowaną, dalszą powierzchnię jezdni, po której poprzecznie trudno jest przejść, a jeszcze trudniej przejechać. Fałdy wzdłuż pasów, gdzie ze względu na ciągłe hamowanie, zwiększyły się podczas remontu do ok. 12 cm. Spełniają rolę spowalniających progów albo tzw. śpiących policjantów.

  Jednak w cieniu przebudowy mostów, a szczególnie okolic mostka dla pieszych, znalazł się chodnik, który mimo upomnień, w dalszym ciągu będzie utrapieniem dla mieszkańców, ze względu na brak zaplanowanego odwodnienia. Po interwencji, dyrekcja odpowiedziała, że nieprzewidziane odwodnienie chodnika i poszerzenie wjazdu na posesję nr 14 i 16 można będzie wykonać za około półtora roku. Niewiadomo jednak, kto ten kolejny błąd, nieświadomości w planowaniu, na terenie Szczuczyna, będzie chciał finansować. Na wskutek interwencji prywatnej, została wniesiona tylko jedna poprawka na chodniku przyległym do posesji nr 13, gdzie mimo wszystko, wstawiono nieplanowaną wcześniej kratkę ściekową.
   Tegoroczna powódź wypełniła koryto rzeczki, a w sposób właściwy i pewny, bo naturalny, dokonała już próbę konstrukcji mostu pod względem łatwości przepływu jego światłem. Opór wody, oprócz innych przyczyn udowodnił, że zastosowane zewnętrzne i obustronnie małe średnice rur, przy kolejnych, nadmiernych opadach deszczu, oberwaniu chmury lub wiosennych roztopach, nie przemieszczą sprawnie wód rz. Księżanki. Wówczas to, rzeczka korzystając z zezwolenia konstruktora, z uśmiechem anektuje przyległe piwnice, rozleje zebrane wody po ogrodach i polach.
   Zakończenie przebudowy mostów było przewidziane na koniec sierpnia 2010 roku. Budowlani dokładnie zrealizowali inwestycję w planowanym czasie, mimo dwukrotnych, poważnych przeszkód ze strony silnych opadów deszczu. Pierwsze opady, mniej obfite, wystąpiły 11 maja. Kolejne, we wtorek 6 lipca spowodowały powódź, a woda na plac budowy wdarła się w godzinach popołudniowych.
   Most budowany był dwuetapowo, a ruch pojazdów przy bardzo dużym nasileniu, odbywał się nieustannie w trybie wahadłowym. W okresie pięciomiesięcznej budowy, miasto zasłaniały linie makabrycznych ciągów samochodowych i korków z różnego typu pojazdów. Nie obyło się bez ryku klaksonów, skłaniających do pośpiechu i nawoływań podenerwowanych kierowców, przy maksymalnej temperaturze powietrza, dochodzącej do 35 stopni.
   Planowane pierwotnie koszta inwestycji, nieznacznie zwiększą się, ze względu na nieprzewidziane utrudnienia, n p.: wyciąganie z gruntu dużej ilości, gęsto wbijanych drewnianych pali po dawnych mostach oraz wmontowanie dodatkowej studzienki ściekowej.

W zespole budowlanym przy budowie mostu w Szczuczynie byli zatrudnieni:

1. Kierownik robót mgr inż. Tomasz Sadowski - Białystok
2. Gardocki Józef – Łempice
3. Marczykowski Adam – Szczuczyn
4. Marczykowski Marek – Szczuczyn
5. Okoński Adam – Wiązownica
6. Sokołowski Marcin – Szczuczyn
7. Wietocha Kazimierz – Wiązownica
8. Włodarski Daniel – Szczuczyn
9. Włodarski Kamil – Biebrza
10. Zieliński Andrzej – Szczuczyn.

 

GALERIA ZDJĘĆ I

GALERIA ZDJĘĆ II

 

   Zamieszczone fotografie, dotyczą kolejnych, główniejszych czynności przy mostach, począwszy od 08 kwietnia 2010 do 31 sierpnia 2010 roku. Dla mieszkańców obecnych i przyszłych pokoleń stanowić mogą poglądową strukturę, następujących po sobie procesów technologicznych, wykonanego obiektu.

                                                                              Tekst i foto: Stanisław Orłowski

Warto przeczytać:
1. Rondo nadziei
2. Droga śmierci na 61
3. Pilne uzupełnienia na 61
4. Obca droga w naszym mieście
5. DK 61 w ruchu wahadłowym
6. Szczuczyn, a droga S 61

 

tylko w e-Grajewo.pl

 

Komentarze (14)

to droga krajowa nr 61. Remont takiego mostku na tak potrzebnej drodze ,na przykład w Niemczech trwał by max cztery tygodnie , a nie cztery miesiące. Polska, to ciekawy kraj.

No i wreszcie skończony ten remont:)

nareszcie koniec.pozdrowienia dla ekipy

macie się czym chwalić.... serio... tyle czasu to robić to przecież masakra.... ..

dobrze że skończona robota ale mogliby już otworzyć ruch po obu stronach-dość tych utrudnień.i jak autor słusznie zauważył, przez remont mostu,przez długie kolejki cieżkich TIRów po obu stronach mostku mamy teraz zniszczona całą nawierzchnie ul. Kilińskiego.

pozdro chłopaki -ekipa na medal!

Jest 02.09.2010 godz.9.45 remont trwa sygnalizacja świetlna na chodzie. Potrwa to prawdopodobnie jeszcze kilka dni.

Gdyby tak ktoś się domyslił i jeszcze przed zimą zfrezował koleiny przed tym mostkiem.

W końcu się skończyl:)

Szkoda że tak długo trwał

Do ,,kobiety" ależ skąd remont trwa nadal sygnalizacja działa dalej to jeszcze troszeczkę potrwa. ..

narescie koniec co za ulga

do Szczuczyniaka: w twojej notatce było sporo błędów: zamiast droga 61 było 65, zamiast GDDKiA było chyba PDDKiA - (brak fotki). Następnym razem proszę się przyłożyć :) Pozdrawiamy i czekamy

Szkoda że nie było otwarcia takiego jak otwiera się autostrady.

No utrudnień koniec ale kto naprawi teraz całą Kilińskiego bo nie nadaje się do jazdy >

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.