Jedna z pacjentek, która była przyjmowana przez lekarza, wyczuła od niego alkohol. Powiadomiła personel medyczny, a następnie informacja trafiła do monieckich policjantów. Funkcjonariusze, którzy pojechali na miejsce, potwierdzili wszystkie te wątpliwości. Okazało się, że mężczyzna ma blisko 3 promile alkoholu w organizmie i przyjmował pacjentów - mówi rzecznik podlaskiej policji mł. inspektor Tomasz Krupa.
Po interwencji policjantów lekarz opuścił szpital, ale nie trafił do aresztu. Lekarzowi może grozić nawet do 5 lat więzienia. - informuje Radio Białystok
Anestezjolog pracował w szpitalu w Mońkach zaledwie od dwóch tygodni. Umowa z lekarzem ma zostać rozwiązana. - zapewnia dyrektor szpitala w Mońkach, Sebastian Wysocki.
piątek, 20 marca 2026
czwartek, 19 marca 2026
Mówicie, że anestezjolog był pijany, a on się po prostu znieczulił xD
Niema balu bez royalu.
Trzy promile nie załapał w ciągu godziny czy dwu, czy do pracy dojechał po pijaku. przy okazji należałoby wyjaśnić i ten wątek.
Włos z głowy mu nie spadnie
Anestezjolog miał znieczulać pacjentów, a sam się znieczulał :D
On pewnie był na kacu.
A jak przyjechal z Elku?
Lekarze przestali leczyć oni tylko są po to aby zarobić kasę a wyleczony pacjent to stracony klient. Służba zdrowia pffff chyba służba mamonie, walą dyżury w 3 placówkach na NFZ w prywatnych gabinetach a później zarobki od 60 do 120 tys. miesięcznie za udawanie doktora który jak pasożyt żeruje na twoim portfelu manipulując pacjentem który chce odzyskać zdrowie. Pamiętajcie przyjdzie kryska na matyska
Cóż za smutna cenzura na e-grajewo i usuwanie komentarzy :(
Wiadomo, anestezjolog. Widocznie pracował nad nową, niezwykle skuteczną metodą znieczulania ogólnego.
3 promile to zalany w trupa, przynajmniej Polak, czy import ze wschodu?
Przy okazji nie muszą się martwić przekroczeniem czasów pracy, tachografami, przerwami w pracy jak np. kierowcy. Ci jak przekroczą czas pracy to kara, bo zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Lekarz nie wyspany, przemęczony, pracujący na kilku etatach nie stwarza zagrożenia dla innych.
Ojj czepiacie sie chłopa. Pracował od dwóch tygodni. Musial sobie chlapnąć na odwage . Dzis w faktach mówili ,że podobno spożywał alkohol dzień wczesniej. O 19 wydmuchał 3 promile.. to ciekawe ile miał dzień wcześniej
Do Januszka - ten sam który świadczy usługi dla szpitala w grajewie oraz dla jednego podwykonawcy medycznego w szpitalu w grajewie?
W szpitalu napił się.
Wiekszac komentujacych nie wie chyba o tym, ze alkohol w medycynie jest chlebem powszednim. Czy ktos zna moze jakiegos lekarza, ktory wykonuje zabiegi operacyjne i przed i po- nic nie zazywa ?
Ja mialem znajomego lekarza, ktory za swoja prace (przewaznie od pan "adortorek") dostawal prezenty wdziecznosci, obok kosmetykow, nazbieral sie jemu caly ogrom przeroznej marki alkohol. Ktoregos dnia jak otworzyl (nie barek- bo sie tam juz nic nie miescilo)- szafe i pokazal mi swoja kolekcje, to ja po zobaczeniu jego zbiorow oniemialem. Moj znajomy do mnie powiedzial, tak wskazujac na te cal kolekcje : "Ty zobacz co te baby ze mna robia"- "przeciez ja moge nie tylko pic, ale i na kapiel tego wystarczy i to na dugi czas- bo konca nie widac"... "nowe dostawy juz w drodze".
Smutny jest koniec mojej opowiesci, poniewaz moj dobry -baardzo dobry znajomy- uzaleznil sie od alkoholu i juz nie zyje. Kometyki rozdawal, komu popadlo. Takie sa skutki picia (nichcianej) nie tylko wodki. On sie przed tym bronil, ale glupio bylo odmowic.....
....jak panie dawaly prezenty.....
Do grajewiak: skąd tobie takie zarobki wyszły?? Każdy lekarz chciałby tyle zarabiać chociaż te 60 tys. Po drugie nikt nie bronił Tobie uczyć się chyba że nauka nie wchodziła..