Wyrywasz kolejne kartki z kalendarza i z przerażeniem stwierdzasz, że matura z biologii zbliża się nieubłaganie. Wypadałoby powtórzyć jakoś ten materiał, ale jego ilość zwyczajnie przytłacza. No i od czego zacząć? Są pojęcia, procesy, tabele i zadania z interpretacją wyników… Przede wszystkim weź głęboki wdech. W takiej sytuacji naprawdę nie jesteś bez wyjścia; po prostu musisz wiedzieć, jak się za to zabrać.
Jeśli czasu masz naprawdę jak na lekarstwo, to powinieneś zacząć od wymagań i typów zadań. Czytanie podręcznika od deski do deski będzie tylko stratą czasu. Weź notatnik i spisz listę działów. Następnie obok nich dopisz, co najczęściej jest tam sprawdzane: definicje, mechanizmy czy przykłady. Warto posiłkować się arkuszami z poprzednich lat, żeby wiedzieć, czego szukać.
Sam plan nauki jest prosty: przerabiasz dany dział według notatek, a kiedy skończysz, spróbuj odtworzyć z pamięci to, czego właśnie się uczyłeś. Nie musi być to powiedziane dokładnie co do przecinka. Wystarczy, że będziesz umiał opisać dane zagadnienie własnymi słowami. Definicje mów na głos, z kolei schematy możesz rozrysowywać na kartce. Dlaczego ta metoda działa? Bo gdy aktywnie powtarzasz materiał, zamiast tylko go czytać, wiedza Ci się utrwala. Udowodnił to C. Allen w swoim badaniu z 2006 roku. O tym, że ta metoda nauki jest skuteczna, wiedzą także twórcy kursy z biologii od Więcej niż Matura. Ten praktyczny kurs znajdziesz pod linkiem: https://wiecejnizmatura.pl/kursy/kurs-z-biologii. Po każdym przerobionym dziale możesz sprawdzić się, zadając sobie pytania pomocnicze.
Niektórzy maturzyści najczęściej powtarzają dane działy po kilka godzin jednego dnia. Z pewnością nie mają oni złych intencji, a taka metoda uczenia się wynika z braku wiedzy, że można zrobić to lepiej i przy okazji mniej się namęczyć. Udowodnili to z resztą D. Rohrer i K. Taylor w swoim artykule dla Instructional Science w 2007 roku.
Zauważyli oni, że przeplatanie między sobą różnych typów zadań, zamiast robienie tylko tych z jednego działu ciurkiem, daje o wiele lepsze efekty. Choć faktycznie ich wpis odnosił się do matematyki, to w biologii ta metoda również odnajdzie swoje zastosowanie. Bo szybko uczysz się, jaką metodę rozwiązania zadania zastosować: czy to zadanie wymaga od Ciebie definicji, interpretacji danych czy wyjaśnienia, jak działa dany mechanizm.
W końcu arkusz maturalny z biologii też miesza działy, więc mieszanie ich zawczasu w nauce wyjdzie Ci na korzyść. Wystarczy, że codziennie będziesz robić zadania przez godzinę. Tę metodę możesz też śmiało połączyć z poprzednią i po wykonaniu zadań opowiedzieć, co dzisiaj robiłeś. Te oraz inne skuteczne metody nauki wykorzystasz w kursach od Więcej niż Matura: https://wiecejnizmatura.pl/. Zespół specjalistów dokładnie sprawdził, które metody nauki działają, dzięki czemu Ty uczysz się efektywnie nawet wtedy, gdy do samej matury jest już niewiele czasu.
Nasz mózg naprawdę nie lubi się męczyć i często szuka dróg na skróty, jeśli już musi się w czymś wysilić. Tylko że często ten wysiłek bardziej opłaca się długofalowo. N. J. Cepeda w pracy z 2006 roku pokazał, że powtórki z przerwami sprawiają, że lepiej zapamiętujemy rzeczy. Dlaczego?
Wyobraź sobie, że w poniedziałek uczysz się jednego zagadnienia. Na drugi dzień go nie powtarzasz, tylko bierzesz się za kolejny temat. Następnie w środę lub czwartek robisz sobie szybką 15-minutową powtórkę z poniedziałkowego zagadnienia. Na początku faktycznie trudno będzie Ci to odtworzyć, ale jak już Ci się uda, to powstały w ten sposób ślad pamięciowy będzie naprawdę trwały! Rób takie powtórki regularnie, stopniowo wydłużając czas między kolejnymi.
Artykuł sponsorowany
środa, 4 lutego 2026
czwartek, 5 lutego 2026
Komentarze (0)