niedziela, 14 sierpnia 2022

Wiadomości

  • 20 komentarzy
  • 12347 wyświetleń

Architektoniczne kuriozum

   
P o ł u d n i o w e  w z g ó r z e

    Opuszczona budowla, swoją niezwykłością budzi zdumienie. Stoi na południowym wzgórzu, przy drodze krajowej nr 61, na zachód od wsi Popowo.
 Na szyldzie, w stelażu jak trzepak, nad bramą w kółeczka ze szprychami, prezentuje się napis, zachęcający do zajęcia „Miejsca na twoją reklamę”. Na drugim stelażu wisi czytelna informacja „Baza do wynajęcia”. Trzeci trzepak jest wolny. 
   Za ogrodzeniem, w zaroślach łopianu, pokornie stoją przygnębiające elementy towarzyszące: koła, budki, betoniarka i to, czego nikt nie chce przywłaszczyć. Jednak uwagę zwraca niezwykle bogata kompozycja architektoniczna. Jej misterna, jak perski dywan faktura, zdobi nie tylko fasadę, ale cały budynek.
Również tablica informacyjna posiada wypełnione wszystkie rubryki i odpowiada wymogom zalecanym przy prowadzeniu budowy. Wyraźnie określa, że jest to - budynek gospodarczy. Dalej numer zezwolenia z datą 11.04.2009 r. Niżej są czytelne nazwiska: nadzoru budowlanego, inwestora i wykonawcy w jednej osobie, kierownika budowy i projektanta również w jednej osobie. W przypadku pilnej potrzeby tablica wskazuje numery telefonów do właściwych instancji.
   Tu, poza wsią, na wzgórzu wolnym od przeszkód, w otwartych przestrzeniach natury, wiatr wykorzystując swoją wolność, harcuje bezkarnie od jesieni do jesieni pogwizdując rozkosznie dowoli.

    W zasłyszanej przypadkowo rozmowie, turyści zadają pytania: „Co na tym piaszczystym wzgórzu ma być? Do czego to monstrum ma służyć? Dlaczego tu taki chaos?”
    Ośmioletni Darek oparty o współczesną sylwetkę karoserii Volkswagena - Passata CC, z warszawską rejestracją, patrząc na zdumioną starszą siostrę Edytę, określił swój punkt widzenia.
     - Wiem! Ja, wiem! Wszystko jest OK. W tym tunelu, będzie zatrzymywać się wąskotorówka, a z górnej kondygnacji hotelu, wprost do pociągu wskakiwać będą podróżni.
     - Masz rację Dareczku! Tylko, czy tędy przebiegać będzie transsyberyjska kolej? Inni tego tak nie zrobią? Zresztą i dla nich ten przelot jest odwrotnie ukierunkowany, bo na północ-południe.  - zripostował ze śmiechem ojciec.
      Przytulił synka do siebie.
      - A jeśli nawet, to ich tory są szerokie. – dodał, informując malucha.
      - No…! No to będzie ZOO z hotelem dla dostojnej żyrafy - bronił się Darek. 
      - Dobrze – powiedziała Edyta. – A nawet świetnie. Więc tu zostań, a nawet 
        zamieszkaj.
      - Spójrz. Ta dzika bryła architektonicznego monstrum, przedstawia skrzyżowanie domu rodzinnego ze stacją metra albo stodoły zbudowanej przez mieszkańców planety odległej o setki lat świetlnych. Po prostu to osobliwy, dziwny twór, ani to pies ani wydra, coś na kształt, pokręconego świdra. Ale, masz odrobinkę racji Dareczku. W tak wysokim, a wąskim tunelu przechodzić mogą tylko żyrafy, bo np. ciężarówki tak wąskie nie są. 
       Spojrzała na braciszka, a uśmiechając się zaskoczyła go zagadką.
       - Stoi, słucha jak wiatr w nim gwiżdże i w stronę podróżnych zuchwale mizdrze (y).  
         Co to? Zgadnij, bo ja nie wiem.
       - A widzisz! Ty też nie wiesz, mądralo.
         Śmiała się, patrząc na braciszka, pospiesznie wskakującego do auta.

    Rzeczywiście, o tym, że czasami wyobraźni nie wystarcza, świadczy to osobliwe dzieło; architektoniczny majstersztyk, czy kosmiczny zrzut niespalonej materii.
Według innych, ta rzekomo nieprzemyślana inwestycja, może być futurystyczną wizją w architekturze luksusowych moteli.
     Nie trzeba być alfą i omegą architektury, żeby nie zauważyć arogancji w braku proporcji elementów budynku i dziwności całego otoczenia. Wszystko jest przeskalowane o bajkowej wielkości, a wąski, przy tej wysokości otwór drzwiowy, zniekształca wszystko na planie prostokąta.
 
W zaniku złotego podziału

    Być może tego rodzaju krytyka podróżnych nie jest potrzebna do znęcania się nad inwestorem i architektem. Ale, dlaczego nie mogą tego czynić, widząc konstrukcję wspartą na filarach absurdów. A DK61 jest trasą międzynarodową. Tu ostrzą miecze obcokrajowcy, patrząc z ironią na polskie osiągnięcia XXI w. Fotografie tych fantazyjnych attyk, turyści ochoczo zamieszczają na światowych stronach „Panoramio”.

     Krytyczne spostrzeżenia nie są ciętą attycką złośliwością, ale konstruktywną uwagą dla innych w celu koniecznego poddawania swoich planów krytyce przed rozpoczęciem ich realizacji. Nikt szczerze nie doradzał inwestorowi, którego bronię, jak wybudować się, nie tracąc zdobytych z trudem pieniędzy. Nie wnikam w zamierzenia inwestora, który wyłożył na tę budowę dużą kwotę i własną pracę. Boli to, że, inwestycja powinna zaspakajać planowane potrzeby, a nie straszyć podróżnych i rozweselać wróble. Zadawane pytania, nawet przy stosowaniu najwyższej kultury językowej, odsłaniają ogólną gorycz z retoryczną konsekwencją - brak zysku dla inwestora. 
   Tablica podaje nazwisko projektanta, czyli budowla nie jest dzikim, samodzielnym dziełem.
Na czym więc polega fenomen popularnego zawodu architekta?  Kandydatom na architektów nie tylko sprzyja wizja wysokich zarobków.  Uważam, że w grę wchodzą – talent i ambicje. Ażeby zostać architektem trzeba włożyć wysiłek w dostanie się na wydział architektoniczny politechniki. Później wytrwać w wyrzeczeniach na bardzo wymagających studiach. Po nich zaczną płynąć lata praktyki dające możliwość samodzielnego wykonywania zawodu.  Architekt, to mistrz sztuki, utalentowany fenomen estetycznej twórczości.  Jego wdrożone myśli powinny cieszyć wiele pokoleń i przetrwać wieki, choć nie każdy z nich to Antoni Gaudi – znany architekt wszechczasów.
    Na przełomie wieków architektura ulega zasadnej kreatywności, a jej przemiany są konsekwencją ludzkich dokonań.
    Obserwowane, w Grajewie przy stadionie i całym kraju, opieszałości i wypaczenia budowlano-remontowe sprowadzają do stwierdzenia, że nieraz wracamy do czasów, kiedy każdy sam budował sobie tymczasową „chałupkę”, ponieważ nie było specjalistów. Jednak w owym czasie istniały plemiona, bez zorganizowanych cywilizacji. Prowadziły koczowniczy tryb życia, dlatego budowano bez projektu przy całkowitej wolności doboru materiałów, wytrzymałości i wymogów estetycznych.
Kiedy pierwsi architekci zaczęli doświadczać swoje rzemiosło, również nie od razu tworzyli piękne budowle, tylko funkcjonalne i wytrzymałe domki.  Ale postęp architektoniczny systematycznie kierował się na szczyty chwały.
    Mimo znajomości zasad harmonicznie poprawnej konstrukcji przy stosowaniu złotego podziału, mimo istniejących cudów architektury, indywidualnych talentów, do dziś istnieją tacy, którzy pojęcia słowa architektura znać nie muszą. 
   Jednak odpowiedzialni za odpłatne dzielenie się tą znajomością sztuki, mają we właściwym czasie obowiązek pomagania inwestorom na tyle, żeby nie narażać ich na koszta, ośmieszanie lub załamanie.
 

fot.  turysta
 

Komentarze (20)

Do tego fantastycznego dzieła przy drodze 61 dorzucić trzeba jeszcze Grajewski Rynek...to dopiero majstersztyk na skalę światową XXI wieku...zreszta cały wjazd do Grajewa od strony łomży to cudo architektury poczynając od drogi..poprzez drzewa chodniki..przejazd skrzyżowanie...nic ująć nic dodać..tragedia..brawo dla Władzy byłej i obecnaj..

Tak, właśnie jest w tym kraju. Politycy walczą o większe zyski niż mają, bo 9.000 to za mało, a cały kraj ginie! Pokażcie proszę kolejny niewypał przy ul. Piłsudskiego około 28. Tam naściągano stos śmieci wokół domu i leży to od kilku lat. Gdzie są tzw. władze i po co ich wybraliśmy. Trzeba pójść zapytać, może trzeba w czym pomóc, albo zobowiązać do zrobienia chociażby tylko porządku.

ten Pan Architekt z okolicznego miasteczka ... to ...najtaniszyyyy architekt w podlaskiem, ma wziecie szczególnie na wsi, wiadomo tanio.

Wizja budynku gospodrczego.. interesujące. Wszystkie inwestycje są pod nadzorem Powiatowego Inspektora. W moim przypadku budując dom miałem kontrolę, sprawdzali projekt, decyzję na budowe, wpis geodety, wymiary budynku, wpisy kierownika budowy, oczywiście wszystko było ok. TEJ INWESTYCJI NA PEWNO NIKT KONTROLOWAŁ

najlepsze cacko stoi na ulicy elckiej

Hmm, ktoś ten projekt zatwierdził !!!

Taka jest nasza rzeczywistość, a może jeszcze inna. Tak naprawdę to prawdziwego obrazu POLSKI należy szukać 200 metrów , a może i dalej od trasy D61, tam dopiero by miał pan co fotografować, nie czepiać się " Polski w budowie "

Do bud-a.. to pracownicy Starostwa w wydziale budowlanym wydaja pozwolenia na takie koszmarki..po prostu brakuje architekta w Grajewie bo nie ma go ani w Starostwie ani w urzędzie miasta w Grajewie..i mamy to co mamy..

Wolność Tomku w swoim domku.A co może kogoś obchodzić cudzy obiekt.Właściciel chciał taki projekt i wyraził na niego zgodę to wara od niego.Jak wiem,że teren jest jeszcze w trakcie budowy a mnie uczyli,ze głupiemu w połowie roboty się nie pokazuje!
Nie każdego inwestora od razu stać aby w pełni zagospodarować teren.Przy tej samej trasie przez kilka lat także był budowany obiekt(na raty) obecnie widnieje mały pałacyk i nikomu to nie przeszkadza.Turyście życzę aby jego wybitnie zdolni i dowcipni dzieciaki byli kiedyś architektami być może wtedy doczekamy się ciekawszych budowli.Pytanie-kto upoważnił "turystę " do umieszczenia zdjęć prywatnego obiektu na portalu??

Sylwek, trzeba Twoją wypowiedź rozumieć, że jesteś za tym, co widać tu i nie trzeba się nikomu do tego zjawiska czepiać? Jesteś za światem absurdów, który zmierza do zaniku, a nie do rozkwitu? Dalej 200 m, to masz na myśli odległość za tym budynkiem? Wskaż azymut.Chodzę tędy co dzień i brak jest tu czegoś bardziej cudacznego niż to.

ej ty pismak znasz to przysłowie że głupiemu się w połowie roboty nie pokazuje na to wygląda że znasz się na budownictwie jak świnia na
chomoncie

redaktorzyno marny ktory prowadzisz cenzure wpisow bardziej rygorystycznie niz w poprzednim ustroju robili to towarzysze ,nie czepiaj sie człeka tylko z tego powodu ze urazil on twoje estetyczne uczucia Nie znamy zamiarow i zamyslu inwestota to nie osadzajmy go i projektanta za waskie drzwi w ktore nie zmiejsci sie ciezarowka bo byc moze ma byc tam pomiejszczenie do kolczykowania zyraf Ja ze swojej strony jestem pelen uznania dla wykonawcy za estetyke i staranne wykonanie tego budynku Malo ktory majster chce sie bawic w bydowanie z cegly tym bardziej ze to byla chyba cegla z odzysku Obecni (fachowcy )najczesciej mowia ze jest im bez roznicy z czego beda stawiac ale materialem ma byc suporex i najlepiej w jedna warstwe A wiec wykonawco jesli to przeczytasz wiedz ze jest czlowiek ktory chetnie zatrudni ciebie do podobnej lecz nie tak urokliwej budowy!!!!

grajewiak, obrażasz turystów. Turyści biorą właściciela w obronę, a ty jako dzikus, piszesz brzydkie słowa. Własność Tomka jest tylko chwilowa w łóżku, tylko podczas..., potem już jej nie ma. NY, chomoncie a chomącie, to nawet świnia wie jak się pisze.

ten redaktor umie tylko krytykować ludzi którzy próbują coś zrobić w tym trudnym kraju ciekawy jestem czym on mógł by się pochwalić jestem przekonany że mieszka w norze ze ślepą kuchnią i w tej kuchni obsmarowywuje wszystko na około tacy są pismacy sami nic nie zrobią bo nie umieją a innych chcą piórem sprowadzić do swojego poziomu

zgrajewianka-o jakiej obronie właściciela ze strony turystów piszesz?sama widzisz,że ktoś ładuje się z brudnymi butami na prywatne pokoje!W obecnym czasie mamy do wyboru wiele katalogów dot.wyboru upragnionego domu.Skoro właściciel chciał taki domek to widocznie sam podał założenia a projektant wykonał projekt.Myślę,że jest OK.Co do wyglądu to zdania mogą być podzielone.

Architektoniczne Kuriozum-turysto gdybyś miał tyle wyobrażni co Darek z siostrą Edytą wówczas być może skojarzyłbyś,że budynek budowany jest w dwu etapach.Skoro mialeś czas aby zrobić zdjęcia w kilku ujęciach to zapewne zauważyłeś na ścianie frontowej otwory okienne. Po co wpychasz się swoim Passatem CC do wiochy skoro w Twoich okolicach są lepsze widoki.Piszesz pięknie opisuj więc swoje okolice.

już mieliśmy architekta miejskiego, który zaplanował koszary na osiedlu generalskim (Bema, Kościuszki itp) oraz ul. Brzozową. Ja nie chcę takiej powtórki

To jest piękna reklama dla człowieka, który przestał budować. Może dzięki tej cennej reklamie znajdzie się chętny do dzierżawienia lub wykończenia obiektu.

Wygląda to jak stacja kolejki linowej tylko jeszcze górę trzeba usypać.

Nie budujecie to nie wiecie jak to jest. Faceta trzeba podziwiać za schody które musiał pokonać aby tylko z miejsca ruszyć, nie łatwo jest coś w polu postawić. O ile wiem wszystko w papierach musi mieć ok skoro to jeszcze stoi, bo gmina by nie popuściła. Nie każdy zaciąga milionowe kredyty żeby se stryczek na szyję wieszać i buduje na ile może we własnym zakresie. Jestem zdania ze zła reklama w oczach jednych, będzie dobrą reklamą w oczach drugich.

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.