W poniedziałek 23 lutego br. w Laśmiadach - powiat ełcki - doszło do katastrofy budowlanej. Kilka minut przed godziną dziewiątą w jednym z gospodarstw zawalił się dach na budynku gospodarskim, w którym przebywało 23 sztuki bydła. W wyniku zdarzenia zwierzęta zostały uwięzione pod konstrukcją dachu.
Do działań ratowniczych zadysponowano zastępy pożarnicze z jednostki ratowniczo-gaśniczej w Ełku oraz okoliczne jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. W sumie pracowało sześć zastępów pożarniczych. Akcją ratowniczą dowodził Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Ełku. Strażacy wraz z właścicielami obiektu wydobyli spod rumowiska wszystkie zwierzęta, niestety w wyniku zdarzenia cztery sztuki padły. - mł. bryg. Grzegorz Różański
zdjęcia: KP PSP Ełk
sobota, 4 kwietnia 2026
sobota, 4 kwietnia 2026
I wina właściciela bo nie umiał zadbać o zwierzęta a napewno było widać w jakim stanie była budowla
Większość zabudowań na Mazurach jest w takim stanie w jakim przejęli od Niemców.Po co remontować
Na oborze poniemiecka dachówka czy już unijna blacha?
Stare przegnite krokwie, dachówki ciężkie, napór śniegu i katastrofa, żal zwierzat nic nie jest na wiecznosc
Przegląd swego dobytku robić sprężyć się i zrobić jak że zdrowiem tylko Przezorny odetchnie z ulga pozdrawiam
Całe Mazury, a jeżdżę służbowo bardzo często, są w stanie opłakanym, to mało powiedziane. Gołym okiem widzimy różnicę między Podlasiem. Nic tam nowego, nowy dom 1/200 wszystko stare, sfatygowane, poniemieckie. Domy się uginają, nie jedne budynki gospodarcze i stodoły też. To i tak że tyle lat stoi! Zastanawiamy czemu tak jest? Niemożliwe żeby 100 % ludzi nie miało pieniędzy, zaś jeśli nie mają, czemu nic nie modernizują? Kto nie wierzy, wystarczy jechać na wycieczkę. Żal zwierząt, współczuję.
To prawda niedbalstwo