Wiadomości

  • 16 komentarzy
  • 3608 wyświetleń

Grajewo. Starsze małżeństwo uwierzyło oszustom!

Starsze małżeństwo uwierzyło oszustom. Seniorzy przekazali im 22 tysiące złotych, 1200 euro oraz 1200 dolarów. Oboje byli przekonani, że w ten sposób pomagają synowi, który rzekomo spowodował wypadek i potrzebował pieniędzy, aby opłacić kaucję.

 

Oszuści nadal nie odpuszczają. W minionym tygodniu starsze małżeństwo powiadomiło grajewskich policjantów o oszustwie. Seniorzy stracili 22 tysiące złotych, 1200 euro oraz 1200 dolarów. Do 68-letniego mieszkańca Grajewa zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Twierdził, że syn 68-latka spowodował w Niemczech śmiertelny wypadek. Oszust powiedział rozmówcy, że musi on pilnie pojechać do Białegostoku, żeby odebrać w sądzie ważne dokumenty przesłane w formie elektronicznej. Senior wykonywał wszystkie polecenia oszusta. Gdy mężczyzna był w drodze do Białegostoku, to na jego telefon stacjonarny zadzwonił inny mężczyzna. Słuchawkę podniosła 63-letnia żona.  W rozmowie usłyszała, że pilnie potrzebne jest 200 tysięcy złotych, aby opłacić kaucję i załatwić sprawę wypadku. Oszust poinformował, że za kilkanaście minut do mieszkania przyjdzie kurier, któremu ma przekazać spakowane do pudełka pieniądze. Czekając na kuriera 63-latka spakowała oszczędności. Po chwili przekazała 22 tysięcy złotych, ponad 1200 euro i 1200 dolarów nieznajomemu mężczyźnie. Oszuści dodatkowo zażądali dwóch opłaconych rachunków za czynsz i energię elektryczną, które kobieta spakowała do pudełka z pieniędzmi.

 

Apelujemy  do bliskich osób starszych - zadbajcie o bezpieczeństwo seniorów. Powiedzcie im o zagrożeniach, wyczulcie na opisywane przestępcze techniki, z których korzystają oszuści. Porozmawiajcie ze swoimi rodzicami bądź dziadkami o zagrożeniach ze strony takich osób. Wpłyńcie na osoby starsze, aby kontaktowały się z Wami i pytały za każdym razem o radę.

Komentarze (16)

Toć to nie staży ludzie.Ludzie kochani tak dać się omamić .Tak uwierzyli, podejrzana sprawa

Fabuła jak z dobrego filmu.. /
Ludzie opamiętajcie się, gdzie wasze rozumy ???

Głupich nie sieją nie orzą sami się rodzą

Ludzie opamietajcie sie w koncu , ci ludzie w sile wieku i tak nie myslec dla mnie jest to smieszne i wogole nie zaluje takiej bezmyslnosci , ciagle o tym bebnia policjanci a oni spiochy robia swoje , obudzcie sie w koncu ,,,powodzenia odbioru tej KAUCJI

A co myślicie o księdzu z Częstochowy? Tam to była kwota. Oczywiście ja w to nie wierzę. Po prostu kant.

Skoro oszuści w parę minut potrafią tak omanić człowieka, że odda im bez wahania kupę kasy to pomyślcie sobie co mogą zrobić z nami politycy, księża czy inni inteligentniejsi przez dłuższy okres czasu.

Ludzie po 60 i brak rozumu. A tyle sie pisze i mowi o oszustwach. No przykra sprawa ale niestety tak to jest ze w nerwach sie logicznie nie mysli

a nie mogli po prostu zadzwonić do syna ??? co za tumany, ciekawe kto tych starszych ludzi wystawił oszustom

Dobrze,że nie trafili z takim tekstem na moich teściów,bo ich syn nie żyje.Ugryżli by się za język. :)

W dzisiejszych czasach , jeśli policja, informatycy i bankowcy dobrze się postarają, to powinni namierzyć oszustów i kasę odzyskać. Po odzyskaniu potrącić za robotę i oddać resztę poszkodowanym, o ile coś po odliczeniu kosztów zostanie.

Na zewnątrz kozacy wewnątrz ...........

akurat oszuści trafiają na ludzi którzy maja oszczędności, ciekawe

Jak to łatwo ocenić innego człowieka,,,nie życzę nikomu takiej sytuacji jaką doświadczyli poszkodowani,,, bardzo współczuję tym ludziom.

Moją prawie 80cio letnią mamę też próbowali wkręcić na syna, chorego, który spowodował wypadek. Ale mama nie uwierzyła i zaraz zadzwoniła do brata, okazało się, że wszystko ok, a to naciągacze.
A dziś kolejny raz, próbowali wcisnąć kit. Koleś podał się za policjanta, podał fikcyjne nazwisko i nr odznaki i twierdził, że aresztowali szajkę naciągaczy ????mają mój skradziony dowód i moje dane bankowe (bo akurat telefon stacjonarny jest na moje nazwisko). Ale moja mama stwierdziła, ze nic nie wie na ten temat, żeby kiedykolwiek mi dowód zginął. Zadzwoniła do mnie, podaľ nazwisko i nr tej niby odznaki. Zadzwoniłam do dyżurnego naszej komendy i oczywiście okazało się, że jestem kolejną osobą zgłaszającą próbę wyłudzenia danych....

Widocznie synek ma takie towarzystwo, bo tylko znajomi syna mogli tego dokonać. Ale kto dziś trzyma taką gotówkę w domu? Bogaci i wcale nie tacy starzy a dysponowali niemal od ręki (22 tysięcy złotych, ponad 1200 euro i 1200 dolarów )....chyba jacyś biznesmeni i tak by uwierzyli??? dziwna i bardzo podejrzana sprawa. Czy aby to uczciwe pieniądze?????

a mnie cały czas ktoś kantuje
w pracy
w sklepach
w domu
u lekarza
metodą na Polaka ...

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.