Szczuczyn

Bezpieczeństwo i estetyka na ul. Kwiatowej

Bezpieczeństwo i estetyka na ul. Kwiatowej

(Szczuczyn, tereny garaży) 

 Szczuczyn jako ośrodek miejski z liczbą 3120 mieszkańców, jeśli ma się rozwijać, to wszyscy powinniśmy dbać o jego architekturę, drożność ulic, chodników, przejść dla pieszych, zieleń oraz szereg innych składników estetycznego ładu! 

 

Działając inaczej, jednostka administracyjna schodzić będzie do poziomu zacofanej wsi z okresu zaboru rosyjskiego i galicyjskiej nędzy. Bezpieczna i zadbana przestrzeń to klucz do rozwoju małego miasteczka! Chaos przy braku prawdziwej troski skutecznie obniża jakość życia i odpycha nie tylko potencjalnych inwestorów, ale i powoduje opuszczanie rodzimego grodu przez ambitnych mieszkańców. Aby miasto nie przypominało wioski, konieczne jest kompleksowe i płynące z serca podejście do jego dziedzictwa, estetyki i funkcjonalności. Wdrażanie takich rozwiązań może wspierać lokalną gospodarkę i budować dumę mieszkańców. Mała miejscowość może zyskać nowoczesny charakter, zachowując swój unikalny, mazowiecki klimat, jednak wymaga to myślenia o niej ze wspomnianym sercem.

Niestety, rzeczywistość na ul. Kwiatowej (przy kompleksie garaży miejskich) pokazuje zupełnie co innego. Oczekiwana infrastruktura wykonana w 2023 w pewnym stopniu zignorowała stan faktyczny i realne potrzeby mieszkańców. Publiczne dotacje, co sugeruje tablica w tle, zostały wydane na projekt bardzo ważny, ale i niebezpieczny. 

W analogicznym znaczeniu jest to drogowy tor przeszkód, z którym zmagają się kierowcy i piesi! ????

  .

BEZPIECZEŃSTWO TO WSPÓLNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ   

.

  Teren przy ruinach fundamentów rezydencji Szczuków (Szwedzkiej Górki) przez długie lata był użytkowany przez mieszkańców z tylnej ul. Łąkowej. Po roku 1997 na jego części zbudowano ciąg uszeregowanych garaży, przy niesłusznie nazwanej ul. Łąkowej (drugiej)! „Mapa Polski Targeo” w sąsiedztwie kompleksu garaży miejskich wskazuje ich lokalizację przy ul. Kwiatowej. To słuszna nazwa, bo odrębna ul. Łąkowa (do której przypisano bloki z lat 2021/22) już od lat 60. XX w. jest zupełnie inną. Nie o to tylko w tym kontekście chodzi.

Zamieszczone tu kadry idealnie pokazują, co się dzieje, gdy projekty infrastruktury drogowej tworzy się i zatwierdza bez wyobraźni, ignorując rzeczywistość i bezpieczeństwo ludzi. Zamiast nowoczesności mamy tu drogowy absurd z tykającą bombą zegarową! ????

.

SKRZYŻOWANIE GROZY (słup i zwężenia)

.

 W świetle chodnika, tuż przy ul. Sienkiewicza, dumnie stoi betonowy słup energetyczny, jakby elektrownia dawała mieszkańcom energię bezpłatnie! Chodnik należy do miasta albo do powiatu, a słup w środku chodnika jest własnością zakładu energetycznego. Usunięcie lub przesunięcie go wymaga trudnych i kosztownych uzgodnień między urzędem a energetyką. Idąc na łatwiznę, zostawiono słup i zwężono chodnik, zamiast zapłacić za jego przestawienie. Ciężar spadł na pieszych z wózkami, którzy muszą wchodzić na jezdnię, aby bez „pocałunku” ominąć dostojny słup jako cichego wroga czekającego na spotkanie z człowiekiem. 

Projekt organizacji ruchu czy przebudowy jest zatwierdzany. Jeśli zostawiono słup na środku chodnika i źle zaprojektowano całe skrzyżowanie, to odpowiedzialność ponosi wydział infrastruktury – nie słup! Mimo że słup dużo wcześniej był już ścinany przez samochody, to uparcie stoi w tym miejscu. On tu jest najważniejszy, a nie miasto, w którym stoi!

 

Z jego przyczyny, jest obok niego ślepe przejście, gdzie pasy usytuowano w newralgicznym, najwęższym i skrajnie niebezpiecznym miejscu, tuż za zasłoną płotu! Kierowcy nie mają szans na reakcję, gdy nagle na pasach pojawi się człowiek lub biegnące dziecko spóźnione do szkoły.

Za to po przeciwnej stronie zebry nonszalancko pozostawiono dzikie pole „wepchane” na ul. Sienkiewicza z widokiem na dziury w betonowym płocie. Ten narożnik bez trawy i krzewów, zamiast estetycznego ładu, tworzy zaniżone klepisko jako miejsce na błoto, śmietnik, a także na porzucanie opróżnionych „małpeczek” po wypiciu „wzmacniacza krążenia” (po mieście). 

Dół nie jest wyrównany czarną ziemią, a teren nie jest zasiany trawką po wykopach. Firma, która musiała go rozkopać, może nie musiała podpisywać zobowiązania do przywrócenia tego miejsca do stanu pierwotnego, a nawet dużo lepszego, jako że to „swoje”!  ????

.

ZA SŁUPEM NIE JEST LEPIEJ! 

.

Ktoś myślał, aż wpadł na genialny pomysł, by czerwony chodnik (jako dywan) ułożyć prawie TUŻ pod drzwiami istniejących od 29 lat garaży. Uzyskał efekt totalnego chaosu! Kierowca wyjeżdżający tyłem z garażu ma zerową widoczność. Pieszy lub jadący z wózkiem, czy na hulajnodze nie wie, którego dnia uderzy w niego pojazd lub otwierane drzwi! Usytuowanie chodnika w pobliżu garaży generuje stałe i groźne sytuacje między pieszymi, hulajnogami, rowerzystami a wystraszonymi kierowcami w autach wyjeżdżającymi przez wąskie drzwi.

Przed drzwiami dochodzi do animozji słownych albo ekspresji mimicznych, obcierania aut wózkami i rowerkami. Pierwszeństwo ma tu jedynie narcyz z silnym brakiem empatii?!   

Przepisy mówią bardzo jasno (włączanie się do ruchu), ale geometria tych miejsc fizycznie uniemożliwia wykonanie bezpiecznego manewru! ????

.

 

BRAK CHODNIKA PO LEWEJ STRONIE (zielona strzałka)

.

   To, co kłopotem się tylko wydaje, tu jest widoczny jego efekt! Najważniejszym powodem problemów jest ten, którego usunięcie trwale zapobiegnie powtarzaniu się – problemu! 

W oddali, w tle, nowe bloki. Piesi, którzy chcą do nich dojść od lewej strony, nagle tracą grunt pod nogami. Kierują się nie po pasach, których brak! Bezkolizyjny chodnik po prostu się urywa przy tablicy informacyjnej, na wysokości warsztatu samochodowego! Dalej trzeba ryzykować marsz po jezdni. Po bokach i pomiędzy garażami zalegają trawy i efekt bezładnego koszenia. Wygląda to tak, jakby pies tylnymi łapami zakopywał z trudem swój urobek. 

W architekturze miasteczka od dawna brak jest koszy na psie odchody: w parkach, na skwerach, osiedlach, przy garażach, które pasowałyby do niby historycznego charakteru Szczuczyna. Przy garażach, na chodniku i pod drzwiami, jest mnóstwo odchodów psich wnoszonych na butach i kołach do wnętrza garaży. Spotkałem chłopca z pieskiem. Piesek zrobił na ulicy kupkę. Właściciel spokojnie wyjął torebkę, dokładnie zebrał odchody i wziął je ze sobą. To jest wzór postępowania! Zapytałem go, czy zawsze tak robi i gdzie mieszka. „Tak, zawsze, a mieszkam aż przy Pizzerii Bistro Cappuccino, tam przy Kilińskiego 32”. Tę kupkę kochanego pupilka chłopiec cierpliwie poniósł do domu! Z braku kosza, co miał z nią zrobić?

.

PODSUMOWANIE

.

 Mamy już rok 2026. Od trzech lat dumnie stoi tu tablica informująca o sukcesie inwestycji. Odnosząc się do kontekstu treści artykułu: oby tablica informacyjna nigdy nie stała się tablicą memoratywną po przypadkowej tragedii. 

Wydajemy publiczne pieniądze na projekty, które czasem zamiast ułatwiać życie, skłócają mieszkańców a dorosłych i dzieci zmuszają do wielce niebezpiecznych akrobacji na drodze. Może jednak problemy trzeba zauważyć i zareagować, aby odpowiedzialni za infrastrukturę dostrzegli różne buble projektowe i naprawili je, zanim dojdzie do nieszczęścia. ????

.

PS Zwrócenie uwagi na kwestie bezpieczeństwa oraz estetyki zurbanizowanej przestrzeni ma na celu jedynie sygnalizację problemu, a nie personalne obwinianie kogokolwiek.

 

Tekst i foto: Stanisław Orłowski


#UlicaKwiatowaSzczuczyn #BezpieczeństwoPieszych #BezpieczeństwoEstetyka  

 

 

  

 

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.