Wiadomości

  • 7 komentarzy
  • 5319 wyświetleń

Awanturnik ma zakaz zbliżania

Policjanci z Ełku kolejny raz skorzystali z uprawnień, jakie daje im tzw. ustawa antyprzemocowa. Agresywny wobec matki 25-latek musiał opuścił mieszkanie i przez 2 tygodnie ma zakaz zbliżania się do jego najbliższego otoczenia. Niestosowanie się do tych reguł zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub aresztu. To już 12 taka procedura zastosowana przez ełckich policjantów.

Policjanci zostali wezwani na interwencję domową związaną z przemocą w rodzinie. Okazało się, że nietrzeźwy syn awanturuje się z matką. Z uwagi na jego zachowanie policjanci zatrzymali 25-latka. Awanturnik otrzymał nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego z matką mieszkania i zakaz zbliżania się do jego bezpośredniego otoczenia przez najbliższych 14 dni, z możliwością wydłużenia tego czasu.

Policjanci w tym czasie będą regularnie sprawdzać, czy agresor stosuje się do policyjnych zaleceń. W przypadku ich złamania grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.

Takie uprawnienia daje policjantom tzw. ustawa antyprzemocowa. Dzięki temu policjant ma możliwość wydania natychmiastowego nakazu opuszczenia mieszkania przez osobę stosującą przemoc domową. Policjanci wydają także agresorowi zakaz zbliżania się. Ma to na celu szybkie izolowanie osoby stosującej przemoc w rodzinie w przypadku, gdy stwarza ona zagrożenie dla życia lub zdrowia domowników. Priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa osobie dotkniętej przemocą, a więc w sytuacji zagrożenia natychmiastowe odseparowanie jej od agresora, w taki sposób by ofiara przemocy nie musiała opuszczać mieszkania. W każdej sytuacji to agresor opuszcza dom. Uprawnienia funkcjonariusze dostali pod koniec ubiegłego roku. Policjanci z Ełku od tego czasu skorzystali z nich już 12 razy. -  KPP Ełk (23.06.2021 r.)

 

Komentarze (7)

Aż łzy cisną się do oczu, jak tak można? Matka wychowała, dbała i takie podziękowanie?! Gnojek nie jest nic wart! Bydlę nie człowiek!

I co alkohol robi z ludźmi....

Ja mam takiego sasiada. U nas w Grajewie on jest nie tykalny. Robi co chce. Grozi, wyzywa, przesladuje. Spisuja go i na tym koniec.

U nas w Grajewie na Targowej też był taki agresywny sasiad wyzywał rodziców wzywana była policja ale oczywiście nasi policjanci z tym sobie nie radzili od paru dni nie ma tego gnojka i wszyscy w bloku szczesliwi.

Nie oceniajcie tego chłopaka skoro nie znacie tej rodziny oraz sytuacji jaka się dzieje w tej rodzinie .

JA mam takiego wujka, ale babcia nie zadzwoni bo szkoduje.. jak przyjdzie pijany to rzuca meblami i je lamie

"Agnieszka" ,a właśnie Cię zaskoczę bo Policja z Rajgrodu zadziałała i Pan pojechał do Aresztu na dwa miesiące

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.