W poniedziałek na parkingu przy parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Grajewie doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Osobowe Audi uderzyło w murowano-metalowe ogrodzenie kościoła, niszcząc słupek oraz parafialną gablotę.
?Najprawdopodobniej doszło do pomyłki lub chwili dekoncentracji przy operowaniu automatyczną skrzynią biegów. Na szczęście w pobliżu nie było pieszych i nikt nie ucierpiał!
?
KU PRZESTRODZE:
Auta z „automatem” reagują na wciśnięcie gazu błyskawicznie. Przy parkowaniu i manewrowaniu na ciasnych placach wystarczy ułamek sekundy, by stracić kontrolę. Uważajmy na pedały i biegi!Wyświetl mniej
środa, 12 sierpnia 2026
środa, 12 sierpnia 2026
Jeżdżę automatem od ponad 30 lat I nie ma czegoś takiego jak błyskawiczna reakcja pedału gazu. Ono reaguje jak każde inne auto o tym decyduje kierowca.
No raczej że nie pasażer gazu od zawsze daje kierowca w autach jest pedał gazu a w motocyklach manetka.
Ale urwał!
Niektórym kierowcom, tzn. kierowczyniom zdarza się pomylić pedał gazu z hamulcem. Zdarza im się też wrzucić wsteczny zamiast Drive i odwrotnie :) Śmieszne, bo nikt akurat nie przechodził. Mniej do śmiechu byłoby zapewne w niedzielę.
Dobrze że to nie BMW bo wtedy było by wszystko jasne a tak to nie wiadomo jak to się stało
Do Krzycha , nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego worka.Co niektórzy mężczyźni to jeżdżą tak jakby nieśmiertelność mieli włącząną. Ja jeżdżę autem w automacie i nigdy nie zdarzyło mi się pomylić biegu wstecznego z gazem . A jak jest taka potrzeba to również siadam za kierownicą auta w manualu i też nie mylę biegów ani hamulca z gazem . Pozdrawiam wszystkich mężczyzn i kobiety którzy mają mózg i go używają podczas jazdy autem i nie tylko .
A taki był ładny, amerykański, szkoda.
Do Krzysztofa
Niemiecki,ale fakt ze ladny samochod.
Tak, uważajmy na pedały.
Słabszy moment i zdarzyć się może każdemu. Trochę pokory i empatii, to nie boli a łatwiej się żyje w tych chorych czasach...
Jezdze automatykiem juz 50 lat i nigdy nie spotkalem takiej sytuacji. Jak auto moze samo jechac. A gdzie byl kierowca za dyche chcial wjechac pod sam oltarz zeby wszyscy go podziwiali ot caly problem.
Wystarczy w automacie przy włączonym Drive zdjąć nogę z hamulca a samochód rusza do przodu. Jak zbyt blisko się zaparkowało nieszczęście gotowe.