wtorek, 10 lutego 2026

Dom Dziecka w Grajewie?

Ciągle w Grajewie PCPR poszukuje rodzin zastępczych, których de facto brak. Czy nie lepiej byłoby np. w Domu Pogodnej Starości przy parafii Trójcy zrobić klika - kilkanaście miejsc dla dzieci, które potrzebują tego dachu nad głową? Jeśli nie, to może przystosować jakiś budynek, pustostan w innym miejscu? Macie jakieś pomysły?

Jak nie masz pojęcia o działalności takich placówek,to nie pisz o tym na forum

Stoi pusty budynek gdzie dawniej był ZUS ,mogliby przekształcić i byłoby miejsce .

Dom Pogodnej Starosci nie moze nagle stac sie domem dziecka .Przystosowanie pomieszczen dla dzieci a dla doroslych to zupelnie co innego, tak samo osoby ,ktore beda zatrudnione do opieki nad doroslymi , to nie znaczy ze beda mialy uprawnienia zeby zajmowac sie dziecmi .Nie sadze,zeby to bylo takie proste zeby mogl powstac dom dziecka.

Parafia MBNP ma mnóstwo miejsca które można wykorzystać w tym celu.Budnek z lewej strony kościoła stoi pusty

Żartujesz Dom Spokojnej Starosci to ma być biznes a nie dom dziecka.Kosciol nie ma nic wspólnego z pomocą.

Dom dziecka, to nie tylko pokoje,łazienki, kuchnia.
To kompleks pomieszczeń, terenu wokół, specjalistek od wychowywania,itd.
W żadnym przypadku przy boku domu opieki starszych ludzi. A już przy kościele.
To decyzja dla mądrych ludzi władzy.

Zorganizowanie domu dziecka, to nie taka prosta sprawa.

Proste jest pobieranie świadczeń na dzieci

Kto widział jak wygląda Dom Św. Faustyny Pomocna Dłoń w Ełku - Placówka Opiekuńczo Wychowawcza na max. 14. dzieci?
Do Znawca: co konkretnie tak Cię zabolało? Pokrzyżowałam czyjeś plany?
Do Grajewianka: super pomysł z tym budynkiem po ZUS. Co tzn., że nie jest to takie proste? W sąsiedniej diecezji ełckiej są 3 takie domy.
Do Mieszkanka: zatrudnia się proporcjonalnie osobny personel dla starszych i młodszych.
Przedstawiciele kościoła chcą w końcu pomagać rozwiązywać problemy tego miasta czy kosztem mieszkańców otwierać biznes?
Albo proponować adopcję ze wsparciem finansowym dzieci w Afryce.
Dobrze, że kolejny pustostan zostaje wykorzystany. Tylko to niestety nie będzie placówka typowo charytatywna. Na te cenniki nie będzie każdego stać. Czy faktycznie jest potrzebny kolejny DPS w Grajewie dla 50 osób? Czy będą przyjeżdżać osoby starsze z całej Polski, albo nawet z sąsiednich krajów? A grajewskie dzieci dalej będą potrzebowały pomocy.

Podzielam Twoją opinię. Tym bardziej, że koszty tego pomysłu ponoszą parafianie, a nie ludzie z całej Polski.

Patrząc na starzenie się społeczeństwa i to, ile dzieci rodzi się w Grajewie, to zdecydowanie dom pogodnej starości ma większą rację bytu niż dom dziecka.

bo to kościół katolicki jest. nie potrzeby wiernych, a jedynie kasa, kasa i władza nad owieczkami

Budynek ZUS trzeba odkupić od ZUS- u.

Nikt nikogo nie zmusza do dawania ofiar na ten czy inny cel. Kto ma zbędne pieniądze to niech wydaje na co tam sobie życzy.
Nie wiem jakie jest zapotrzebowanie na DPS, ale myślę że pobyt tam nie będzie tani. Póki co to Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Grajewie potrzebuje wsparcia dla dzieci i taki Dom Dziecka do maks. 14. dzieci miałby rację bytu w tym mieście. Można próbować dogadać się z ZUS-em. Albo szukać innego miejsca.

To nie jest Budynek Spokojnej Starosci. Tylko Dom Parafialny w ktorym byly mieszkania dla organisty i koscielnego oraz zwyklych mieszkancow. W tym budynku byly robione trumny, byla modelarnia, klub radiowy, oraz przedszkole. I jakos to wszystko funkcjonowalo i nikomu nie przeszkadzalo. A ten tzw. dom starosci to biznes dla kosciola. Tylko za czyje pieniadze zostal wyremontowany napewno nie koscielne, ale zysk dla kosciola AMEN. Jak wydladaja teraz ogrody przykoscielne z oczkiem wodnym przy plebani gdzie starcy lub dzieci mogli by spedzac czas.

I właśnie przeczytałem piękne stwierdzenie. Dom pogodnej starości budują parafianie więc powinien być dla parafian. 100% mojego poparcia. Tylko osoby starsze z Grajewa i okolic powienne mieć miejsce w nim. Przydałaby się petycja do proboszcza, że mieszkają tam tylko ludzie z okolic inaczej kurek z kasą zakręcony. Wiem będzie się tłumaczyć że dotacja była też od państwa polskiego. Ale dotacje były też z powiatu i gminy Grajewo.A zapewne jakby policzyć wkład parafian to byłby lwia częścią tej inwestycji. Niestety możemy pomarzyć żeby to się spełniło, gdyż to ma być prężny biznes a głos parafian nie jest tu mile słyszany...

Domy Dziecka to tylko miasta wojewódzkie,w powiatowych nie ma , mógłby być dom starców,ale opłaty za pobyt w ośrodku są bardzo wysokie od 6,500 tys __9 tys,nie wiem czy byli chętni, emerytury małe,a dzieciom dopłacać,było by dużym obciążeniem , mają dzieci, płacą raty kredytu.,w którą stronę się nie pójdzie to zły pomysł.

Pamiętam jak proboszcz pięknie mowil,że ten dom miał być dla naszych starszych,samotnych.Teraz sie okazuje inaczej.Mam dalszego czlonka rodziny w takim domu gdzie pobyt kosztuje około 6 tysiecy. TERAZ PROBOSZCZ ZBIERA BA PRACE REMONTOWE W PARAFII.Szkoda,że kosciol tak wygląda jak wygkada.starszym mieszkańcom Grajewa naprawdę sie nie przelewa.Jak mozna manipulować ludźmi.Szkola ojca ........

Dawny budynek po zusie jest własnością PZU.

Szkoda że nikt nie zwrócił uwagi na pozytywne aspekty takiego rozwiązania. Starsze osoby będą miały zajęcie, będą czuły się potrzebne, a małe dzieci będą przytulane, zaopiekowane...
Takie rozwiązania są z bardzo dużym sukcesem wdrażane za granicą, i może nie zawsze kasa jest najważniejsza.
A kościół niestety był i jest organizacją nastawioną na biznes a nie na pomoc potrzebującym.

Czyli kościół to biznes....

Komunikat PCPR mówi wyraźnie, że dzieci z Grajewa nie potrzebują dachu nad głową, tylko kandydatów na rodziców zastępczych. Chodzi o znalezienie małżeństwa/osoby samotnej, która całodobowo 24/7 przez 12 miesięcy w roku zapewni tym dzieciom warunki, relację i model funkcjonowania zbliżony do tego, który mają inne dzieci z normalnych rodzin. Tu nie chodzi o pokoje i rotacyjnych opiekunów na etacie jak ma to miejsce w domach dziecka. Tu chodzi o gotowość do poświęcenia analogicznie jak w rodzicielstwie, z tą jedynie różnicą, że państwo jest w stanie tę gotowość opłacać.

Tyle już było przekrętów, a ludzie dalej wierzą w to co mówi ksiądz. Duchowny wcale nie musi być przedstawicielem bozi na ziemi, to przede wszystkim człowiek, a więc także kombinator, uosobienie wszelkich patologii z tymi najgrubszego kalibru też.

Do Róży: słabo się Pani orientuje w jakich miastach są takie placówki opiekuńczo - wychowawcze. Po sąsiedzku w diecezji ełckiej są obecnie 3 takie domy dziecka.
Do Agnieszki: jeśli takich kandydatów brak to kto wychowuje te dzieci? Gdzie i z kim one mieszkają?
Jak Pani myśli czy dzieci z Grajewa przebywają w Domach Dziecka daleko od Grajewa? Czy lepiej im tam daleko czy tu blisko byłoby?

Mam propozycje dac nazwe Dom Parafialny dla Osob Starszych. Dac pod opieke Siostrom Zakonnym ktore maja obowiazek niesienia pomocy bezplatnie osobom starszym. I po problemie. Kazda osoba starsza ma ubezpieczenie tez po problemie, lekarz rodzinny przychodzi do miejsca zamieszkania danej osoby po problemie. Zakonnice maja zapewnione zajecie w imie Boga niesie pomocy potrzebujacym. Tym samym tylko koszty wyzywienie to minimalny wydatek. Nikt nie przeje 6.000 tys, zl... Mozna, mozna. Gdzie sa zakonnice i zakonnicy, oraz ksieza ktorzy maja niesc pomoc potrzebujacym bez zarobkow. Boze Widzisz a nie Grzmisz.

Do JMCSZ: a nie przyszło Panu do głowy, że obecne rodziny zastępcze nie należą już do najmłodszych i zwyczajnie brakuje chętnych, by przejąć pałeczkę? By dzieci z Grajewa nie musiały trafiać poza granice powiatu?

Do Agnieszka: dlatego możliwe, że Dom Dziecka rozwiązałby ten problem. Dzieci mogłyby dalej mieszkać w swoim mieście i wychowywać się dalej w swoim środowisku.

Dla tych dzieci ważniejsze od mieszkania w swoim mieście jest to, by móc na co dzień obserwować to, jak wygląda życie w normalnej, niepatologicznej rodzinie. Pana wpisy i wpisy innych osób na tym forum nie są rozwiązaniem podstawowego problemu - braku kandydatów na rodziców zastępczych. Koncepcja domów dziecka jest z założenia niewystarczająca i stopniowo wygaszana we wszystkich krajach rozwiniętych. Dzieci straumatyzowane / po przejściach / z różnymi deficytami do tego, by móc w przyszłości wyjść na prostą, potrzebują przede wszystkim odbudować w swojej głowie obraz normalnej, bezpiecznej relacji z opiekunem, który jest dla nich dostępny cały czas. Model życia w placówce, gdzie jest tych dzieci > 10, a opiekunowie ciągle rotują (bo tydzień pracy dla każdego to 40 h) nie sprawdza się w praktyce. Z punktu widzenia psychiki tych dzieciaków lepiej byłoby dla nich trafić do rodziny zastępczej z innym mieście niż do domu dziecka w Grajewie.

Alez niektorzy z was "bluznia" tutaj na nasz wspanialy kosciol katolicki i ich przestwicieli. Mam nadzieje , ze pojawi sie tutaj za chwile pro-koscielny obronca o nicku " fan-kk" i wyprostuje wszystko !
Czekam na objawienie klerykala !!

Do Agnieszka: wszystko ma swoje plusy i minusy: i rodziny zastępcze i domy dziecka. Skoro w Grajewie takich rodzin brakuje to alternatywą jest właśnie Dom Dziecka. W Polsce domy dziecka dalej powstają. Nie ja o tym decyduję, a Pani chyba nie ma wiedzy jakie są fakty.
A co na to grajewscy rządzący?!

Do JMCSZ: proszę wybaczyć, ale jest Pan śmieszny. Koniec dyskusji.

wow odkrycie Ameryki że kościół to dobrze prosperujący biznes a wy dalej myślicie że oni coś dla waszego dobra robią....kościół katolicki=cesarstwo rzymskie nic wspólnego to z Bogiem nie ma

Autorze posta, proszę się zapoznać z pojęciem: deinstytucjonalizacja pieczy zastępczej. I w tym kierunku dąży państwo, a nie w kierunku otwierania kolejnych domów dziecka.

Do JMCSZ: proszę wybaczyć, ale jest Pan śmieszny. Koniec dyskusji.

Do Agnieszka: naprawdę tylko na taki komentarz Panią stać?! Argumentacja godna podziwu hehe

Do M-zio: a jednak w okolicy otwierają się nowe domy dziecka dla maksymalnie 14. dzieci.
Notabene deinstucjonalizacja dotyczy nie tylko domów dziecka, ale również domów pomocy społecznej czy bezdomności. Jednak jak widać kolejny DPS powstaje. A schroniska nadal są potrzebne.

Ciekawa jestem czy ty bys robiłam co za darmo tylko widzisz, i piszesz sz ktoś chce kasy .a jak budynek postawiony to trzeba go utrzymać i zarobić

Do Ola Olą: osobiście robiłabym tak, żeby było Uczciwie i Sprawiedliwie. Niestety nie jestem pewna czy to jest priorytetem założycieli?!

Poco rodzicom zabierać dzieci i umieszczać dać szansę i nie zabierać bo rodziny zastępcze bioro tylko piniodze i tak nie ktuzy dzieci chodź ubogo w tych rodzinach znap pszypadek co jedna rodzina ma 2 osoby to jch dzieci po ubierane a 2 co majo chodź ubogo a zwłaszcza jedna dziewczynka i poco bioro piniodze lepiej mące dać i jeszcze pomuc a nie zabierac

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.