Sport

Wieści z boisk (9 IV)

SZCZĘŚLIWA WYGRANA WISSY SZCZUCZYN W GRAJEWIE

Piłkarze Wissy Szczuczyn po raz trzeci w rundzie wiosennej zagrali w Grajewie bowiem ich stadion po zimie nie nadaje się do gry. Sobotni mecz z Promieniem Mońki był dla obu zespołów bardzo ważny jeśli chcą myśleć o pozostaniu w III lidze. Trzy jakże cenne punkty zainkasowała Wissa. Ale trzeba przyznać, że ich wygrana była bardzo szczęśliwa, bo w przekroju całego spotkania goście byli lepsi i mieli więcej okazji do strzelenia zwycięskiej bramki. Przyznał to też po meczu trener szczuczyńskiej drużyny Dariusz Narolewski “w tym meczu my mieliśmy więcej szczęścia”.

Samo spotkanie, szczególnie w drugiej połowie nie było wielkim widowiskiem. Sporym usprawiedliwieniem dla zawodników był silny wiatr, który mocno przeszkadzał w grze. Od pierwszych minut do ataku ruszyli goście. Jednak ich ataki prowadzone z wiatrem kończyły się jeszcze przed linią pola karnego. Natomiast Wissa z pierwszej akcji w 11 minucie zdobyła bramkę. Ładną dwójkową akcję Wojciech Łapiński i Łukasz Świderski kończy celnym uderzeniem Adrian Mleczek. Stracona bramka jeszcze bardziej zmobilizowała moniecką drużynę. W 20 minucie Grzegorz Kiszło strzela tuż obok słupka. Później dwukrotnie po uderzeniach z rzutów wolnych Marcina Dworzańczyka tylko udane interwencje Mykowa Voronyuka lub poprzeczka sprawiły, że Wissa nie straciła bramki. W 33 minucie po jednej z nielicznych akcji gospodarzy ładny strzał Łukasza Świderskiego przechodzi tuż nad poprzeczką. W 38 minucie zagranie ręką na polu karnym Wissy tego zawodnika sędzia zamienia na rzut karny. Pewnym wykonawcą okazał się Dariusz Prokop.

Po przerwie w szczuczyńskiej drużynie zadebiutował Rafał Kozikowski, który jesienią grał w Warmii. Po kilku minutach pokazał się z dobrej strony strzelając silnie na bramkę, a Dawid Jabłoński ładnie wybił piłkę. W 59 minucie Krzysztof Marcinkiewicz strzela obok bramki po ciekawej akcji prawą stroną. W 67 minucie najlepszą okazję do strzelenia bramki dla gości zmarnował Adrian Gudewicz. Kiedy już miał tylko przed sobą tylko Marcina Konopkę strzela do bramki, a niemal cudem nogą wybija piłkę zawodnik Wissy. Po tym piłkarze Promienia mieli jeszcze kilka dobrych okazji do zmiany wyniku. Jednak swą klasę potwierdził Voronyuk. I kiedy już niemal wszyscy myśleli, że remisem zakończy się to spotkanie Adrian Mleczek w 89 minucie w wielkim zamieszaniu na polu karnym gości strzela zwycięską bramkę.

Zaraz po spotkaniu trener Wissy powiedział” Dziś były niesprzyjające warunki. Mógł paść każdy wynik. Jednak to my strzeliliśmy tę zwycięską bramkę. Trzeba przyznać, że goście mogli ten mecz wygrać. Nas trochę wybili z gry. Do tego niepotrzebny karny i było nerwowo. Dobrze, że tak się skończyło i idziemy w górę tabeli. Oby tak dalej.”

WJ

WISSA MLEKPOL BANK SPÓLDZIELCZY SZCZUCZYN – PROMIEŃ MOŃKI 2:1(1:1)

Bramki: 1 : 0 – Adrian Mleczek (11), 1 : 1 – Dariusz Prokop (38 – karny), 2 : 1 – Adrian Mleczek (89).

WISSA: Voronyuk – Walendziak, Konopka, Berezowski, A. Doliwa, D. Doliwa, Ł. Świderski, Sowa (46 Kozikowski), K. Marcinkiewicz (68 Kuchynski), Łapiński (50 A. Świderski), Mleczek (90 P. Marcinkiewicz). Trener: Dariusz Narolewski.

PROMIEŃ: Jabłoński – Kiszło (46 Godlewski), Koźlik, Gudewicz, Prokop (46 Młodzianowski), Kobrzyniecki, Zawadzki, Ziemkiewicz, Maliszewski (75 Bagiński), Kosiński, Dworzańczyk. Trener: Leszek Zawadzki.

Żółte kartki: Ł. Świderski, Sowa, A. Świderski, Mleczek (Wissa) – Gudewicz, Ziemkiewicz, Kobrzyniecki (Promień).

Sędziowali: Paweł Swajda jako główny oraz Marcin Adamski i Wojciech Jakubczyk (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).

Widzów: 60.

 

 

HURAGAN MORĄG - WARMIA GRAJEWO 1:0 (0:0)

 

 

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.