Życiowe wybory

aktualizacja: 2016-10-23 18:05:07     nr wiadomości: 29824     przeczytano: 1214     Ilość komentarzy komentarze: 1

 

Wybór szkoły, drogi zawodowej, partnera – to nierzadko dylematy, przed którymi stajemy każdego dnia. Chociaż wybory te nie należą do łatwych, w końcu je podejmujemy, by następnie wykonać krok.

Zdarza się też tak, że z przyczyn sobie niezrozumiałych kompletnie nie potrafimy tego zrobić. Jeżeli stan ten przedłuża się, czujemy powoli wzrastającą frustrację, by popaść niemal w rozpacz, co nie rozwiąże naszych dylematów. 

Co sprawia, że jedni zastygają w zawieszeniu a inni prą do przodu nie przewidując konsekwencji? Powstaje zatem pytanie: jak sobie samemu pomóc?

Może warto przeanalizować wcześniejsze doświadczenia? Może wcale świat się nie zawalił, gdy dokonaliśmy złego wyboru, może poradziliśmy sobie z sytuacją i teraz czujemy satysfakcję?

Warto też zadać sobie pytanie, czego tak naprawdę chcemy? Może żyjemy pod dyktando innych?

Może, np. nie warto zmieniać partnera a tylko swój własny pogląd o nim? Bo czyż nie jest tak, że po pewnym czasie wszystkie kwiatki pachną tak samo?

Kompromis podczas dokonywania życiowych wyborów także ma znaczenie. Musimy dać sobie na niego przyzwolenie. Trudno podjąć decyzję, gdy żadna z opcji nie wydaje się zadowalająca. Niektórzy otwierają się na rozwiązanie pośrednie (nowa praca, chociaż za mniejszą pensję, spokojna samotność, zamiast krzywdzący związek) by zyskać nowe spojrzenie, inni tkwią w poszukiwaniach bliskich ideału.

Nie od razu poznajemy konsekwencje wyborów. Czasem muszą minąć miesiące, lata i wtedy często bardzo chciałoby się cofnąć podjętą decyzję. Dopiero po jego czasowych konsekwencjach, widzimy co tak naprawdę było szansą, a co ułudą w drodze do szczęścia. Uczucie pogrzebanych  marzeń i pragnień nie jest przyjemne, bo wywołuje żale – głównie do siebie, że nie przetrzymaliśmy, nie walczyliśmy, albo wręcz odwrotnie, że nie odpuściliśmy , nie wysłuchaliśmy.

Słyszałam kiedyś takie zdanie, cyt. Jesteśmy tym, czym są nasze wybory.

Bo tak naprawdę, czym się kierować? Sercem, rozumem, doświadczeniem innych?

 Błędy zostawiają trwałe ślady w życiu i psychice, dzięki nim stajemy się doskonalsi, silniejsi.

Wybór, według mnie, to wyzwanie. Czasami się buduje, czasami niszczy. Bez względu na to, ile mamy lat, jakie doświadczenia i przejścia za sobą, każdy życiowy wybór wiąże się z ogromnym rozdarciem wewnętrznym, wieloma wątpliwościami, rozterkami i często odwagą.

Spróbujmy decydować tak, byśmy ani aktualni, ani  za dziesięć lat tego nie żałowali.

 

kpw

 

Archiwum felietonów

 

 

 

Mądre słowa
Napisał: EWA dodano: 2016-10-25 11:03:31

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.