Wojewodzin kształci zawodowo!

aktualizacja: 2020-05-25 15:31:21     nr wiadomości: 42393     przeczytano: 2408     Ilość komentarzy komentarze: 0

Kształcenie zawodowe w Zespole Szkół w Wojewodzinie 

W Technikum

 Kształcimy w zawodach: technik budownictwa, technik hotelarstwa, technik żywienia i usług gastronomicznych, technik weterynarii. Są to zawody, w których nasi absolwenci bez problemu znajdują pracę po ukończeniu szkoły. Kładziemy duży nacisk na jakość kształcenia; i tego ogólnego (wyniki matur zawsze w czołówce w powiecie), i tego zawodowego (egzaminy zdawane zawsze na bardzo wysokim poziomie). 

 W dzisiejszych czasach nauczyciele zawodu to ludzie „na wagę złota” – wystarczy tylko wejść na stronę Kuratorium Oświaty i zobaczyć jak wiele szkół ich poszukuje. Powód? Dużo większe zarobki w charakterze zawodowca w przedsiębiorstwie. Na szczęście w naszej szkole pozyskaliśmy nauczycieli uczących przedmiotów zawodowych, którzy zostali i pracują, bo kochają pracę z młodzieżą. To widać i przekłada się to na jakość wyników nauczania. Ich ogromna aktywność skutkuje szkoleniami, wycieczkami edukacyjnymi do przedsiębiorstw, stażami, konkursami – wystarczy prześledzić szkolnego FB, który dokumentuje wszystkie formy działań szkolnych.  

 Początki kształcenia w zawodzie technik budownictwa, a jest to kierunek stosunkowo świeży – istnieje 11 lat  - były bardzo trudne; aż dwa lata szukaliśmy specjalisty z zakresu budownictwa z odpowiednimi kwalifikacjami i kompetencjami miękkimi. Dziś nauczanie tego zawodu w naszej szkole stoi na wysokim poziomie nie tylko z powodu świetnych nauczycieli, ale także z powodu ciągłego doposażania pracowni; ostatni nasz zakup to profesjonalny agregat murarsko-tynkarski, do obsługi którego i nauczyciele, i uczniowie przechodzili płatne, specjalistyczne szkolenie. Dla mnie, dyrektora, hitem była ubiegłoroczna sytuacja, w której mama ucznia uczącego się w innej szkole budowlanej, poszukiwała u nas nauczyciela budownictwa, który udzieliłby korepetycji jej synowi. Tutaj nauczyciele uczą tak, żeby korepetycje nie były potrzebne – zawsze mają czas, aby uczniowi wytłumaczyć i pomóc zrozumieć.  

 I mowa jest tu o wszystkich nauczycielach; wielkie zaangażowanie widoczne jest w działaniach zawodowców z nauczających w zawodzie technik żywienia i usług gastronomicznych; to też jest widoczne na  stronie Fb. Ponieważ pracownia gastronomii jest blisko gabinetu dyrektora, bardzo często do niej zaglądam. Miło jest popatrzeć jak uczniowie pracują pod okiem energetycznych nauczycielek i udziela im się ten zapał. Zaglądam też dlatego, że efekty ich pracy są miłe dla oka, a jeszcze bardziej dla żołądka – nie ukrywam, że lubię degustować. Pewnego razu będąc u lekarza usłyszałam od niego takie stwierdzenie: „dobry chleb pieczecie w tej waszej szkole”. Lekarka widząc moją zdziwioną minę, wyjaśniła, że jej pacjent – ojciec naszej uczennicy przyniósł upieczony przez córkę chleb na spróbowanie – był pyszny. To było miłe, ale też był to fajny sygnał o jakości pracy nauczycieli żywienia. Otrzymujemy wiele sygnałów od absolwentów, że coś czego nauczyli się tak od niechcenia, jest teraz podstawą ich bytu. Chociażby absolwentka żywienia, która ukończyła warsztaty robienia tortów (zajęcia dodatkowe!) wykonuje teraz fantazyjne torty okolicznościowe na zamówienie. 

 Technik hotelarstwa jest kierunkiem, który w prężnie rozwijającej się branży turystycznej zawsze będzie pożądany; łączy on kilka stanowisk z zakresu obsługi hotelowej; są to osoby komunikatywne, z bardzo dobrą znajomością języka angielskiego. 

 Kierunkiem, do którego dokonaliśmy naboru pierwszy raz w ubiegłym roku jest zawód technika weterynarii. Tu też niełatwo pozyskać nauczyciela zawodu – lekarza weterynarii, ale trzeba wiedzieć, że wielu przedmiotów w tym kierunku mogą uczyć inżynierowie zootechnicy i tacy w szkole są. W tej chwili po intensywnych poszukiwaniach, jesteśmy po rozmowie z lekarzem weterynarii i mam pewność, że od 1 września 2020 będziemy mieć w tym zawodzie dobrego specjalistę. Jest to Pani, która pracuje w zawodzie już 7 lat; prowadzi gabinet weterynaryjny i jest to firma z długoletnią praktyką. Cieszę się, bo uczniowie dzięki temu będą mieli możliwość wyjeżdżać tam na zajęcia praktyczne. W ramach rozruchu nowego kierunku otrzymaliśmy z MEN dofinansowanie na zakup pomocy dydaktycznych do prowadzenia zajęć w tym zawodzie, co pozwoliło na zakup profesjonalnego sprzętu za kilkanaście tysięcy. 

 Zawodem pokrewnym z technikiem weterynarii jest technik rolnik; i weterynarze i technicy rolnicy po zakończeniu nauki nabywają uprawnienia do prowadzenia gospodarstwa i ubiegania się o dotacje z UE. Często uczniowie wybierają zawód technika weterynarii, bo spełnia on wymóg, o którym powiedziałam wyżej, ale też dlatego, że mogą sami wykonywać zabiegi na hodowanych w swoich gospodarstwach zwierzętach – a to kosztuje! Technik rolnik to zawód potrzebny przede wszystkim tym , którzy chcą prowadzić gospodarstwo lub pracować w rolnictwie, bo jest coraz większe zapotrzebowanie na takich wykształconych pracowników. Dziś nie wystarczy w tym zawodzie wykonywać pracę fizyczną – takiej jest coraz mniej, bo wykonują ją maszyny. Dziś trzeba umieć te maszyny obsłużyć oraz świadomie planować prace polowe, świadomie prowadzić skomplikowany proce chowu zwierząt. Dziś wykwalifikowany pracownik to wartościowy pracownik i to wie każdy przedsiębiorca/pracodawca! W rozmowie z naszą Panią od weterynarii usłyszałam, że są problemy z pozyskaniem dobrze wykształconych pracowników średniego szczebla czyli właśnie techników. 

U nas możecie zdobyć kwalifikacje na najwyższym poziomie!
Zapraszamy do technikum!


W Branżowej Szkole I stopnia

 Wiodącymi zawodami, w których kształcimy są kucharze, mechanicy pojazdów samochodowych, fryzjerzy i murarze. Oprócz nich są ślusarze, rolnicy, w ostatnim roku jedna osoba zdecydowała się na naukę w zawodzie ogrodnika; zawodów zarejestrowanych w tej szkole mamy ok. 30. Jak to możliwe? Otóż pozwala na to system organizacji nauczania; uczniowie są jednocześnie młodocianymi pracownikami – w chwili podjęcia nauki w tej szkole mają już podpisaną umowę z przedsiębiorcą/pracodawcą, który prowadzi działalność umożliwiającą przyjęcie i uczenie bardzo młodego człowieka zawodu, który sobie wybrał. Taki przedsiębiorca musi spełnić szereg warunków, m.in. mieć wykwalifikowanego w danym zawodzie pracownika, który oprócz tego musi ukończyć kurs pedagogiczny, aby móc pełnić rolę opiekuna młodego adepta zawodu. Taka organizacja procesu nauczania sprawia, że w szkole uczniowie „branżówki” uczą się tyko przedmiotów ogólnych przez trzy lub dwa dni w tygodniu, a w pozostałe dwa lub trzy dni tygodnia pracują w firmach ucząc się praktycznych umiejętności zawodowych. Dopełnieniem nauki zawodowej jest odbycie kształcenia na kursie teoretycznych przedmiotów zawodowych trwającym 4 tygodnie w każdym roku szkolnym. Kursy organizuje i naukę opłaca szkoła.  Uczniowie na koniec trzyletniej nauki zdają egzamin dający prawo wykonywania zawodu. Otrzymują wtedy swoje pierwsze w życiu świadectwo pracy. Pracodawcy natomiast otrzymują wynagrodzenie za wyksztalcenie takiej osoby. Mogłoby się wydawać, szczególnie rodzicom chcącym jak najlepszej przyszłości dla swoich dzieci, że nauka w Branżowej Szkole I stopnia jest mało ambitną propozycją, bo zapewne stać ich na więcej. Jednak gdy rozejrzymy się wokół, to znajdziemy w naszym otoczeniu mnóstwo osób, które po skończeniu takiej szkoły świetnie prosperują zawodowo., że ten  

I teraz największy problem polega na tym, aby ósmoklasista wybrał sam lub z pomocą rodziców szkołę adekwatną do poziomu swoich kompetencji, do swoich planów na życie, do swoich zainteresowań i co też ważne – sytuacji życiowej.
 

Mam nadzieję, że ten tekst pomoże w podjęciu właściwej decyzji.
Powodzenia!

                                   Dyrektor Zespołu Szkół w Wojewodzinie

 

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.