Warmia – Sprata 2:1

aktualizacja: 2017-10-28 19:06:27     nr wiadomości: 33355     przeczytano: 2014     Ilość komentarzy komentarze: 5

WYGRANA WARMII GRAJEWO PO WALCE DO KOŃCA
   W sobotnie deszczowe popołudnie piłkarze grajewskiej Warmii po walce do ostatniego gwizdka pokonali 2 : 1 nieźle grającą Spartę Augustów. Zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry zdobył Maksym Mirva. Szkoda tylko, że to niezłe spotkanie popsuł sędzia Marcin Adamski, który fatalnymi decyzjami psuł widowisko wprowadzając zamęt na boisku i na trybunach. Do tego nie popisali się kibice gości, którzy na początku drugiej połowy wywołali burdy i musiała interweniować policja i ochrona.


    Mecz zaczął się nieźle dla gospodarzy, bo mogli oni już w 2 minucie prowadzić. Tyle, że dobre zagranie Janusza Stankiewicza nie wykorzystał Paweł Sypytkowski posyłając piłkę nad poprzeczką. Za chwilkę kolejna akcja gospodarzy omal nie skończyła się bramką, ale Piotr Chyliński nie doszedł do podania. W 17 minucie przybyli kibice gości i dopingowali swój zespól zza płotu. Minutę później strzał z rzutu wolnego Kamila Wilczewskiego wybił Krzysztof Gieniusz. W 20 minucie piękne zagranie z prawej strony w pole karne, ale do piłki nie dochodzi Eryk Zarzecki. Pięć minut później bramka dla gości. Daleki strzał Wilczewskiego wybija prosto pod nogi Łukasza Sobolewskiego bramkarz gospodarzy i napastnik Sparty nie miał kłopotów z umieszczeniem futbolówki w bramce. Tuż po wznowieniu gry atak Warmii kończy się strzałem nad poprzeczką Łukasza Domurata.  Kilka minut później lekki strzał Sypytkowskiego broni Marcin Putra. W 30 minucie pięknie strzał Wilczewskiego broni Gieniusz. Po kolejnym strzale Sypytkowskiego do odbitej przez bramkarza piłki nikt nie dochodzi w polu karnym. W 41 minucie w pole karne do Mirvy zagrywa Cybulski, ale strzał Maksyma przechodzi obok słupka. Tuż przed gwizdkiem Domurat głową zagrywa piłkę w pole karne, a tam Mirva pewnie strzela wyrównującą bramkę.


   Po przerwie od początku przewaga gospodarzy. Jednak już w pierwszej akcji strzał nad poprzeczką Chylińskiego, a w odpowiedzi kontra gości kończy się na bramkarzu. W 50 minucie po kolejnym nieodgwizdanym faulu na zawodniku gospodarzy dochodzi do przepychanek na boisku i burdy wszczynają kibice gości. Kilka minut uspokajali zawodników sędziowie i udało się wznowić grę. Poskromiono też kibiców Sparty. W 63 minucie w pole karne Warmii wpada Wilczewski, ale obrońcy wybijają futbolówkę. Minutę później strzał Cybulskiego z trudem broni bramkarz gości, a strzał Kamila Randzio przechodzi nad poprzeczką. Za chwilę po wolnym Dawida Dorochowicza ładną obroną popisuje się Gieniusz. W 75 minucie na boisko wchodzi Tomasz Dzierzgowski, który pojawił się po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją. Pod koniec spotkania strzał z ponad 30 metrów Mirvy z największym trudem na rzut rożny wybija Putra. W 90 minucie błąd obrony gospodarzy, którym piłkę odbiera Sobolewski, mija Gieniusza i Marcina Arciszewskiego. Na szczęście w ostatniej chwili bramkarz wybija futbolówkę  na róg. W doliczonym czasie piłkę w pole karne wrzuca Dzierzgowski, bramkarz wybija ją przed siebie. Dopada do niej Mirva i strzela w prawy róg podwyższając wynik wzbudzając wielką radość na murawie i trybunach. Do końca oba zespoły starły się jeszcze o zmianę wyniku, ale bez efektu i Warmia doliczyła sobie kolejne trzy punkty.
    Teraz dobrą passę od momentu przejęcia zespołu przez trenera Leszka Zawadzkiego warto podtrzymać w wyjazdowym spotkaniu w Juchnowcu. A później 11 listopada derby powiatu z Wissą.


     A tak ocenił mecz trener miejscowych Leszek Zawadzki „Sparta pokazała dziś, że jest mocnym zespołem łączącym młodość i doświadczenie. Ale to my dziś byliśmy lepsi. Mieliśmy sporo okazji z których wykorzystaliśmy tylko dwie. Wytrzymaliśmy do końca fizycznie na boisku. Było też sporo nerwów, bo goście też mogli strzelić kolejne bramki. Jednak widać już pracę wykonywaną na treningach i forma rośnie. Do tego po roku do gry wrócił Tomasz Dzierzgowski. Walczymy dalej.”
                                                                                                                                                    WJ
WARMIA GRAJEWO – SPARTA AUGUSTÓW 2 : 1 (1:1).
Bramki: 0 : 1 – Łukasz Sobolewski 25, 1 : 1 – Maksym Mirva 44, 2 : 1 – Maksym Mirva 90 + 2.
WARMIA: Gieniusz – Arciszewski, Randzio, E. Zarzecki (59 Kondratowicz), Edison, Mirva, Sypytkowski (75 Dzierzgowski), Stankiewicz, Domurat, Cybulski, Chyliński. Trener: Leszek Zawadzki.
SPARTA: Putra – Sobolewski, Wielgat, Sakowicz, Niedźwiedzki, Ziarko (65 Lewkiewicz), Zaniewski, Grzesiukiewicz, Dorochowicz (92 Kopiczko), Mickiewicz, Wilczewski. Trener: Karol Salik.
Żółte kartki: Domurat, Cybulski (Warmia) – Zaniewski, Grzesiukiewicz, Wilczewski (Sparta).
Sędziowali: Marcin Adamski jako główny oraz Dariusz Organek i Hubert Pianka (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).
Widzów: 100.    

 

Ale kibiców na trybunach stadionu miejskiego.
Napisał: obserwator dodano: 2017-10-29 06:08:34

ilu kibiców? 100 ? chyba 25 !
Napisał: wiesiek dodano: 2017-10-29 09:00:40

Podobno byla jakas zadyma?
Napisał: Andrzej dodano: 2017-10-29 09:46:13

ochrona z policja zrobila glupote nie wpuszczajac duzej grupy miejscowych
Napisał: mik dodano: 2017-10-29 11:39:59

Brawo Tomek, 15minut i udział przy bramce. Brakowało nam Ciebie. Dużo zdrówka!
Napisał: Obiektywny dodano: 2017-10-29 12:43:34

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.