WARMIA– CRESOVIA 4 : 0

aktualizacja: 2017-04-23 08:28:24     nr wiadomości: 31562     przeczytano: 1809     Ilość komentarzy komentarze: 1

 

WARMIA GRAJEWO WYGRYWA I NIE TRACI BRAMEK
   W sobotnie wietrzne popołudnie o skuteczności u siebie przypomnieli sobie piłkarze grajewskiej Warmii strzelając Cresovii Siemiatycze cztery bramki. Do tego w ósmym meczu (licząc mecz Pucharu Polski) zachowali czyste konto po stronie strat. Teraz czas na podtrzymanie serii i miejsce w czubie tabeli zapewnione.
   Mecz od początku przebiegał pod dyktando gospodarzy. Szybko zdobywali piłkę i często gościli pod bramką gości. Efektem bramka zdobyta w 9 minucie przez Damiana Zubowskiego. Smaczku dodaje, że padła bezpośrednio z rzutu rożnego. Prowadzenie trochę uspokoiło Warmię, która zanotowała spore przestoje w grze, było sporo niedokładnych zagrań i brak było kończącego podania w polu karnym. Cresovia pierwszą okazję miała w 13 minucie. W pole karne wpada Dawid Rytel. Jednak jego słabiutki strzał bez kłopotów broni Krzysztof Gieniusz. W 29 minucie po silnym uderzeniu Zubowskiego piłka przechodzi tuż obok słupka. Kilka minut później ponownie Rytel strzela w ręce bramkarza. Tuż przed gwizdkiem na przerwę o mało bramki nie zdobył Mateusz Cybulski, który odbił piłkę głową i przelatuje ona nad poprzeczką. Za chwilę wielkie zamieszanie w polu karnym. Piłka wędruje od nogi do nogi, by nie wpaść do siatki. W odpowiedzi strzał nad poprzeczką Daniela Jurczuka.
     Po przerwie niespodziewanie goście trochę przycisnęli. Zaraz po gwizdku Rytel omal nie zdobył bramki, a Gieniusz musiał pokazać klasę przy obronie strzału. W 50 minucie silny strzał Piotra Śledziewskiego obok słupka. Za chwilkę ponownie ten sam piłkarz uderza nad poprzeczką. Gospodarze zagrozili gościom po kwadransie. Piłkę w pole karne wrzuca Zubowski, ale bramkarz jest na posterunku. W 62 minucie Kamil Randzio dochodzi do piłki w polu karnym, mocno uderza i podwyższa wynik. Dziewięć minut później Kamil skutecznie kończy w polu karnym kolejną akcję gospodarzy i strzela swą drugą bramkę, a trzecią dla Warmii. W 75 minucie rzut rożny wykonuje Paweł Sypytkowski. Do piłki wyskakują obrońcy Cresovii i do własnej bramki  kieruje ją Michał Nowicki. A na trybunach wielka radość, że padają kolejne bramki. Cztery minuty później Janusz Stankiewicz zagrywa w pole karne. Jednak do piłki nie dochodzi Marcin Mikucki. Za chwilkę strzał Łukasza Domurata kończy się rzutem rożnym. W końcówce goście dwa razy mogli zdobyć honorową bramkę. Jednak strzał Adama Barwiejuka pięknie broni bramkarz, a uderzenie głową Grzegorza Gołubkiewicza przechodzi tuż nad poprzeczką.
   Po meczu zawodnicy gospodarzy radośnie schodzili z murawy Stadionu Miejskiego im. Witolda Terleckiego. Oby tak się cieszyli po wyjazdowym meczu w Mońkach.
     I trudno się dziwić uśmiechniętemu trenerowi Warmii Robertowi Kądziorowi, który tak podsumował mecz: „Po ostatnich meczach trochę zmieniliśmy ustawienie. I to dziś przyniosło dobry efekt. Cztery bramki, dobra gra i kolejne spotkanie bez straty gola. Tylko się cieszyć i widać, że solidnie pracujemy. Zwycięstwo pokazało, że jesteśmy nadal w grze i z nadzieją jedziemy na mecz z Promieniem. Dziś tylko słowa pochwały moim zawodnikom za wygraną”.
                                                                                                                                                      WJ
WARMIA GRAJEWO – CRESOVIA SIEMIATYCZE 4 : 0 (1: 0).
Bramki: 1 : 0 – Damian Zubowski 9, 2 : 0 – Kamil Randzio 62, 3 : 0 – Kamil Randzio 71, 4 : 0 – samobój Michał Nowicki 75.
WARMIA: Gieniusz – Arciszewski, Mikucki, Edison, Stankiewicz, Domurat, Mirva (69 Sypytkowski), Randzio, Zubowski (75 Chyliński), Cybulski, Staniszewski (60 Krupa). Trener: Robert Kądzior. 
CRESOVIA: Karolczuk – Moczulski, Nowicki, A. Barwiejuk, Walendziuk (73 Uryński), Rytel, Olendzki, Jurczuk, Śledziewski, D. Barwiejuk, Gołubkiewicz. Trener: Marcin Stypułkowski.
Żółte kartki: Cybulski (Warmia) – Walendziuk (Cresovia).
Sędziowali: Paweł Kostko jako główny oraz Grzegorz Kawałko i Kamil Niewiński (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).
Widzów: 90.

 

Szkoda że nie mogę być ale jadę na Legię!
Napisał: wiesiek dodano: 2017-04-21 20:42:41

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.