WARMIA GRAJEWO -Inauguracja rundy wiosennej IV ligi

aktualizacja: 2018-03-25 09:50:39     nr wiadomości: 34728     przeczytano: 466     Ilość komentarzy komentarze: 1

W sobotę o godzinie 15:30 na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego w Grajewie piłkarze WARMII Grajewo zainaugurowali nieco spóźnioną w tym roku rundę wiosenną meczem z CRESOVIĄ Siemiatycze. Była to okazja do rewanżu zespołu prowadzonego przez Leszka Zawadzkiego, gdyż Warmia przegrała 0:1 w rundzie jesiennej w Siemiatyczach. Piłkarze grajewskiej Warmii wykonali swój plan w sposób wzorowy, deklasując zespół Cresovii aż 6:1.

Warmia Grajewo pokazała, że ich nie do końca udana przerwa zimowa oraz gry kontrolne są tylko przypadkiem losowym. Po jednostronnej dominacji w Grajewie pokonali Cresovię Siemiatycze, tym samym udowadniając, że mogą liczyć się w walce podczas rundy wiosennej SALTEX IV Ligi.

Kibice oglądający mecz w Grajewie byli świadkami wielu bramek. Piłkarze trenera Leszka Zawadzkiego wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego Ukalskiego miała pomysł na otwarcie spotkania. Ambitny pressing oraz dominacja środka pola – to była właśnie taktyka Warmii na dzisiejszy mecz. Piłkarze z Grajewa odważnie ruszyli pod pole karne gości, dosyć szybko wymuszając na nich błąd. Już w 1 minucie Marcin Mikucki zagrał z prawej strony do niepilnowanego Tomasza Dzierzgowskiego, a ten szybko oddał piłkę dla Cybulskiego, jednak pomocnik Warmii nie zbyt dobrze przyjął piłkę, jednak dotarła ona do Janusza Stankiewicza, który znacznie przestrzelił bramkę, strzeżoną przez Filipa Malinowskiego. Jednak 5 minut poźniej sędzia Ukalski podyktował rzut karny dla Warmii po faulu na Dzierzgowskim, a do piłki podszedł Marcin Arciszewski i celnym strzałem w lewy górny róg bramki pokonał bramkarza Cresovii. Pierwsze 15 minut meczu było zdecydowanie pod dyktando piłkarzy z Grajewa. Lecz minutę później po bardzo złym wybiciu piłki przez golkipera Warmii, Krzysztofa Gieniusza, mogli strzelić bramkę kontaktową, jednak dzięki interwencji Edisona, powstrzymał on od strzału Gołubkiewicza. W 18 minucie Tomasz Dzierzgowski wyprowadził ofensywną akcję Warmii, po czym zagrał na lewą stronę do Macieja Krupy, który podał do Mateusza Cybulskiego, a ten zagrał do Mikuckiego, który dośrodkował prosto pod nogi Łukasza Domurata, który podwyższył wynik na 2:0. Po 35 minutach Cresovia była już kompletnie „na deskach”, kiedy to Mateusz Cybulski wykonał indywidualny rajd środkiem pola i plasowanym strzałem po ziemi pokonał Malinowskiego i było już 3:0 dla Warmii. Piłkarzom z Grajewa zdarzyło się parę razy popełniać blędy w obronie, jednak piłkarze Cresovii nie przywieźli ze sobą skuteczności i po 45 minutach Warmia wracała do szatni z czystym kontem.

W drugiej połowie trener gospodarzy postawił na Wojciecha Koszczuka oraz Dawida Kondratowicza. Pierwszy z nich miał wzmocnić stabilność w grze obronnej zmieniając Macieja Krupę, a drugi zdecydowanie podwoić siłę rażenia i wzmocnić linię ofensywną. Cresovia natomiast chciała długimi przerzutami na obrońców Warmii zagrozić bramce Krzysztofa Gieniusza. Dokonała także zmiany gdzie Jaszczot zamienił na boisku Jurczuka. Warmia Grajewo dominowała również w dośrodkowaniach i w 51 minucie po zagraniu górnej piłki przez Cybulskiego na dłuższy słupek, Łukasz Domurat odegrał ją do świeżo wpuszczonego do gry Kondratowicza, który strzelił 4 bramkę dla Warmii w tym meczu. Cresovia została znokautowana. Warmia nie zamierzała składać broni i w 63 minucie po jeszcze większym nacisku na obronę Siemiatyczan, piłkę odebrał Dzierzgowski a Cybulski zapytał Malinowskiego podczas akcji „sam na sam” w który róg uderzyć i zdobył piątą bramkę w Grajewie. Można by rzec w terminologii katalońskiej – „manita”. 5:0.

Jednak Cresovia głęboko wierzyła w to, iż będzie mogła wrócić do domu ze strzeloną bramką i po kardynalnym błędzie Krzysztofa Gieniusza, który „wypluł przed siebie” piłkę przy niegroźnym uderzeniu zawodnika Cresovii, Gołubkiewicz dopadł do futbolówki i trafił pierwszą w tej rundzie bramkę dla drużyny z Siemiatycz. Ostatnie zdanie należało do Grajewskich Wilków i Tomasz Dzierzgowski wykończył indywidualnie akcję mocnym strzałem w polu karnym po zagraniu wpuszczonego wcześniej na boisko Eryka Zarzeckiego ustalając wynik spotkania na 6:1. Na pewno po tym meczu trzeba pochwalić cały zespół z Grajewa, który 31 marca zagra na wyjeździe z KS Michałowo.

24.03.2018 Grajewo, Stadion Miejski im. Witolda Terleckiego

WARMIA Grajewo – CRESOVIA Siemiatycze  6:1 (3:0)

Bramki: 1:0 Marcin Arciszewski 7′ (rzut karny), 2:0 Łukasz Domurat 18′, 3:0 Mateusz Cybulski 36′, 4:0 Dawid Kondratowicz 51′, 5:0 Mateusz Cybulski 63′, 5:1 Grzegorz Gołubkiewicz 82′, 6:1 Tomasz Dzierzgowski 87′

WARMIA: 1.Gieniusz –  5.Randzio (16.Kondratowicz)17.Arciszewski (Kpt), 18.Edison, 2.Krupa (46′ 15.Koszczuk) – 4.Mikucki, 19.Cybulski (75′ 14.E.Zarzecki), 8.Mirva (67′ 10.Kozikowski), 3.Domurat,  6.J.Stankiewicz – 7.Dzierzgowski

REZERWA: 12.Sobolewski – 15.Koszczuk, 11.P.Górski, 10.Kozikowski, 14.E.Zarzecki, 16.Kondratowicz

CRESOVIA: 1.Malinowski – 16.Nowicki (Kpt), 4.Kurek (73′ 13.Nogiel), 19.Barwiejuk,26.Moczulski, 21.Jurczuk (46′ 10.Jaszczołt), 8.Olendzki (82′ 25.Dawidziuk), 7.Malewski (69′ 15.Niewiarowski), 20.Kryński, 11.Radziszewski, 9.Gołubkiewicz  
REZERWA: 5.Zaremba, 13.Nogiel, 15.Niewiarowski, 10.Jaszczołt, 25.Dawidziuk

Sędzia: Piotr Ukalski (Podlaski ZPN)
Żółte kartki: Mikucki (WARMIA), Barwiejuk, Olendzki (CRESOVIA)

Widzów: 150

Patryk Zajkowski

Brawo mateusz,
Napisał: Koleżanka dodano: 2018-04-05 13:59:21

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.