Obóz szkoleniowy w górach

aktualizacja: 2019-02-09 20:32:24     nr wiadomości: 38412     przeczytano: 1843     Ilość komentarzy komentarze: 0


"Pod Durbaszką" – z perspektywy mundurowej.

Podczas ferii zimowych uczniowie klasy pierwszej o profilu wojskowym wraz z opiekunami  pojechali na swój pierwszy obóz szkoleniowy do Górskiego Ośrodka Szkolno-Wypoczynkowego "Pod Durbaszką", który znajduje się niedaleko Szczawnicy.

Pod okiem nauczyciela edukacji wojskowej insp. Grzegorza Gardockiego oraz nauczycielki edukacji policyjnej Sylwii Gosiewskiej swój zimowy wypoczynek poświęcili na ciężką pracę. Poznawali teorię,  ale skupili się na praktyce. Wśród dziedzin solidnie przećwiczonych znalazły się: postawy strzeleckie, taktyki, działanie i budowa karabinka AKMS, strzelanie szkolne numer 1 i numer 2, a także pierwsza pomoc przedmedyczna. Zwieńczeniem obozu była możliwość sprawdzenia swoich umiejętności i wytrzymałości podczas samodzielnego budowania quinzhee (noclegowa „baza” ze śniegu).

Na szczęście wspólnie spędzony czas wolny umilał naszym mundurowym trudy szkolenia.  Mogli oni podziwiać zimowe krajobrazy Małych Pienin. Słynny Wąwóz Homole, czy Wysoki Wierch, przez który przebiega granica słowacko-polska, to niezapomniane wrażenia!

Pomysł podsumowania wyjazdu powstał dzięki rozmowom z uczestnikami obozu, którzy w drodze powrotnej odpowiadali kolejno na trzy krótkie pytania. Jak było? Co się podobało lub nie? Czy warto? Podsumowując ich odpowiedzi, można dojść do wniosku, że choć niektóre rzeczy nie należały do najłatwiejszych, to pokonanie barier a często też granic swoich możliwości – warte były przeżycia. Mundurowi docenili górskie krajobrazy i czyste powietrze, na którym spędzali mnóstwo czasu na zajęciach praktycznych a całość określili przygodą wartą powtórzenia.

Strzelcy polecają taki wyjazd każdemu pasjonatowi w mundurze, ale nie tylko. Jeśli tylko jest to możliwe, wszyscy powinni korzystać z podobnych wypraw. Dzięki temu można  oderwać się od codzienności, odstawić social media, czy zagrać w karty. Ciekawe, że pomimo zmęczenia i tego, że uczestnicy szkolenia mieli mało wolnego czasu dla siebie, to woleli go spędzić na rozmowach
z rówieśnikami i wspólnych grach.

Większa część uczniów zadeklarowała chęć ponownego wyjazdu, niektórzy zalecają go wszystkim, a ja twierdzę, że do jego dokładnego opisu – brakuje słów.  Mówiąc krótko, osobiście zachęcam, by doceniać piękno i wartość takich chwil – nawet podczas ferii zimowych! - opisuje Edyta Kozikowska; kl.1w

 

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.