"Nowojorczyk" z Rajgrodu

aktualizacja: 2019-12-11 19:18:17     nr wiadomości: 41007     przeczytano: 3728     Ilość komentarzy komentarze: 3

Pochodzący z Rajgrodu, a wychowany w Grajewie Marcin Kułakowski od dłuższego czasu mieszka w Stanach Zjednoczonych. Tam w Nowym Jorku w ub. roku wrócił do pasji z lat szkolnych - do biegania. Zaczął jak wielu noworojczyków od biegania w Parku na Middle Village. Tam poznał innych Polaków ćwiczących w klubie Polska Running Team i zaczął przygotowywać się do uczestniczenia w imprezach biegowych.

Od początku treningi organizuje sam w zależności od wolnego od pracy i innych zajęć czasu podpatrując innych biegaczy w parku. Kiedy odkrył, że bieganie to nie tylko pasja zaczął przygotowywać się do startu w tak lubianych w Stanach Zjednoczonych biegach na różnych dystansach. Szczególnie polubił biegi długie i  w pierwszym półmaratonie Staten Island Half – Maraton uzyskał czas 1,20,04. To go bardzo zmobilizowało i pobiegł w Via Marathon w czasie 2,56,14. Od tego momentu jeszcze więcej czasu poświęcał na biegową pajsę.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. W najbardziej znanym na świecie tegorocznym Maratonie w Nowym Jorku zajął 661 miejsce, z czasem 2,50,23, wśród ponad 53 000 biegaczek i biegaczy. Do tego wśród Polaków zakończył maraton na 8 miejscu i zebrał wiele słów uznania. 

Marcin już planuje następne starty i w przyszłym roku chce wziąć udział w maratonach w Bostonie, Chicago i Nowym Jorku. To duże wyzwanie przed naszym ziomalem.

Jest nadzieja, że zobaczymy Go na starcie i mecie kolejnych biegów w koszulce KS Maratonki Grajewo z herbem miasta, bo klub nawiązał z nim kontakt i przekazał mu biegowe stroje, w których już biegał w Central Parku w Nowym Jorku. Być może jak odwiedzi w przyszłości kraj, weźmie udział w jednej z imprez organizowanych przez Maratonkę.

                                                                                                                                                     WJ

Zdjęcia z prywatnego archiwum Marcina Kułakowskiego.

Marcin byc może tylko urodził sie w Rajgrodzie ale od pierwszych dni życia zawsze mieszkał w Grajewie. To tak jak o "Grajewiaku" urodzonym w Szczuczynie napisać pochodzący ze Szczuczyna - bez urazy Szczuczyn. ale kiedyś właśnie tam rodziły się dzieci z Grajewa.
Napisał: znajomy dodano: 2019-12-12 11:24:03

Powodzenia i super, że pamiętasz o Polsce!
Napisał: Kolega dodano: 2019-12-13 13:44:42

A co ten chłopak ma wspólnego z Rajgrodem.To teraz każdy kto urodzil się w tej miejscowości to jest rajgrodziakiem.Ja się nim nie czuje
Napisał: Dariusz Fanarek dodano: 2019-12-16 15:07:10

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.