Felieton pn. Wypalenie zawodowe z cyklu Kobiecy punkt widzenia

aktualizacja: 2016-03-01 12:47:33     nr wiadomości: 27677     przeczytano: 1108     Ilość komentarzy komentarze: 14

Wg definicji, wypalenie zawodowe (termin pojawił   się   za   sprawą   amerykańskiego psychiatry   H.J. Freudenberga) to psychologiczny zespół wyczerpania emocjonalnego, depersonalizacji, czyli traktowania innych przedmiotowo oraz obniżonego poczucia dokonań osobistych. Proces pojawiania się jest stopniowy i może trwać latami. Osoba nim dotknięta czuje wyczerpanie emocjonalne spowodowane m.in. dużym obciążeniem psychicznym, brakiem motywacji, ciągłą „nagonką” ze strony przełożonych, co wpływa na obniżoną kreatywność i zobojętnienia w stosunku do firmy i współpracowników. W skrajnych przypadkach pojawiają się myśli depresyjne a nawet samobójcze.

W środowisku zawodowym mnie znanym– w kuluarach, nagminnie się o tym mówi. Ludzie są przemęczeni, zdemotywowani, czują się często atakowani, podważane są ich kompetencje i umiejętności, mają problem z zasypianiem, bólami głowy, częstymi przeziębieniami. Najgorsze jest to, że nikt z tym nic nie robi, wszyscy boją się głośno o tym powiedzieć, z oczywistych powodów.

Region dotknięty dużym wskaźnikiem bezrobocia skazuje nas poniekąd na godzenie się z tym zjawiskiem. Częste narzekanie na pracę, odbieranie życia jako ciężkiego i ponurego, drażliwość, brak cierpliwości to nic innego jak syndromy wypalenia zawodowego. Zmienić pracę? Ok, ale gdzie, na jaką? A może szukać pomocy? Najpierw należy głośno ten stan nazwać, potem spróbować samoleczenia, czyli znaleźć metody relaksu, odkryć hobby, zainteresowania, wyjść do ludzi - nie izolować się, rozwijać poprzez zwiększanie kwalifikacji zawodowych, wykorzystać cały urlop na wypoczynek i zmianę otoczenia.

Wypalenie zawodowe to fakt. To się zdarza większości z nas. Nie mówi się o tym jeszcze często i głośno, ale są firmy - w większych miastach niestety - które autentycznie dbają o psyche swoich pracowników. Nowoczesne przedsiębiorstwa odchodzą od budowania murów otoczonych wyłącznie nakazami i zakazami, zaczynają stwarzać warunki dla pracowników, by ich zatrzymać u siebie, docenić, przywiązać. Jeżeli pracodawca zauważa w swoim zespole niechęć do pracy, brak satysfakcji, spadek produktywności etc. to już jest duży plus, a jeśli jeszcze stworzy warunki, by z tego stanu pomóc wyjść, to na pewno taki gest zwróci się z nawiązką. Zwierzchnik może na przykład zaproponować pracownikowi dłuższy urlop, zmniejszyć zakres zadań lub dokonać ich zmiany, poszerzyć pole działania dla większej samodzielności, dać większą swobodę decyzyjności. Nadto, niektórzy pracodawcy dbają także o czas poza pracą, stwarzając programy lojalnościowe, a także o zdrowie swoich pracowników, ofiarując pakiety medyczne. To wszystko wpływa na budowanie  zaufania, przywiązanie, docenienie a w konsekwencji na lojalność pracowniczą, lepiej wykonywaną pracę i wymierne efekty dla firmy.

Stres występujący wskutek przepracowania obserwowany jest u coraz młodszych ludzi, z krótkim stażem pracy. Objawy mają wpływ na nasze życie osobiste, rodzinne i prowadzą do spustoszeń w psychice.

Najlepszym sposobem na zminimalizowanie występowania tego zjawiska jest oczywiście zapobieganie, ale gdy wystąpi, należy po prostu rozmawiać z pracodawcą. Wypalenie zawodowe to sytuacja, z którą pracownik powinien zwrócić się do przełożonego i nie ponieść konsekwencji tylko otrzymać pomoc. Na pewno wiele wody upłynie zanim temat ten będzie traktowany poważnie, a problem jest i nie można go nie zauważać, z korzyścią dla obu stron.

 

(kpw)

Lubie czytac pani wpisy
Napisał: Daga dodano: 2016-03-01 13:13:34

Przed chwilą przeczytałam ,, Tu żyję się najbiedniej ", po czym Pani felieton.Bardzo trafnie Pani to określiła, gdyby każdy pracodawca mógł przeczytać w czym tak naprawdę tkwi problem, ale po co łatwiej zmienić pracownika. W dobie bezrobocia przyjdzie kolejna osoba za najniższą krajową z głową pełną pomysłów, z nadzieją, iż za jakiś czas zostanie doceniona, a tu figa z makiem.
Napisał: mika dodano: 2016-03-01 14:19:18

Pracownikowi przysługuje prawo do 11-godzinnego odpoczynku w każdej dobie pracy. Przez „odpoczynek” rozumieć należy, co jest oczywiste, każdy okres, który nie jest czasem pracy, ale także okresem, w czasie którego pracownik pozostaje w gotowości do pracy w ramach dyżuru pracowniczego. Zgodnie z art. 151(5) § 2 czas pełnienia dyżuru nie może naruszać prawa pracownika do wypoczynku dobowego i tygodniowego, o którym stanowi art. 132 i 133. Telefony po godzinach, zapewne norma w każdej firmie.
Napisał: matka dodano: 2016-03-01 14:28:03

U mnie w zakładzie to popłoch się robi, gdy idzie szef. Trudno pracuje się w takich warunkach
Napisał: Kamil dodano: 2016-03-01 15:12:32

ja pracuję u "pracodawcy" wampira - ale mam nadzieję, że wróci do niego zło które wyrządza innym
Napisał: Robert dodano: 2016-03-01 20:09:17

Ja pracuje za Grajewem ale gdybym mógł od razu odszedlbym z pracy. Myślą ze jak płacą to człowiek jest na wlasnosc
Napisał: Marek dodano: 2016-03-01 20:45:55

Zgadzam się z tym co napisane. Gdyby ludzie mieli możliwość wyboru miejsca pracy, to pracodawcy zaczęliby szanować swoich pracowników.Ja też odczuwam wypalenie zawodowe, w poniedziałek mdli mnie na myśl o wejściu do budynku firmy, nerwy przypłacam wymiotami. Każdy cicho siedzi zamiast nagłaśniać problem. A szefowie powinni się obudzić i pomóc.Potem się wszyscy dziwią, gdy stanie się nieszczęście.
Napisał: Agnieszka dodano: 2016-03-02 10:55:57

Ooo, jest taki pracodawca, któremu nalezaloby się powiedzieć do słuchu! Od lat brzydko traktuje ludzi, poniza, krzyczy, wyzywa. Ludzie cicho siedzą, bo nie mają pracy.
Napisał: Gosia dodano: 2016-03-02 15:19:24

Dobry temat! Na szczęście pracownicy nie są już tacy zacofani i potrafią dochodzić swoich praw przed sądem.
Napisał: Pawel dodano: 2016-03-02 19:08:27

To duży problem
Napisał: Maria dodano: 2016-03-03 06:20:53

Myślę, że brakuje u nas zakładów przemysłowych, ludzie wybraliby miejsce pracy, w którym dawaliby z siebie wszystko i byliby doceniana. Pseudo przedsiębiorstwom wydaje się; ze jak zapłaci pensję, za na prawdę ciężką fizycznie i stresującą pracę to może niemal płuc w twarz-bo płaci. Wypalenie jest i ludzie żyją w strachu. Tylko wszyscy boją się o tym mówić
Napisał: Radek dodano: 2016-03-04 08:19:51

Ja pracuję u jednego pracodawcy 12 lat, od 2008 roku nie dostałam 1zł podwyżki! Człowiek czuje się niedoceniany a na próby rozmowy szef reaguje pretensjonalnie, obrzucając wymowkami typu jest Pani pazerna, niech Pani cieszy się, że pracuje itd.
Napisał: rzetelny pracownik dodano: 2016-03-06 09:07:50

Jak pomyślę, że jutro do pracy to mnie szlag trafia
Napisał: Emilia dodano: 2016-03-06 14:02:56

Wypalenie zawodowe to też wysokie ambicje, mnie to dopadło i powiem że nie łatwo sobie z tym radzić. Skończyło się psychoterapią co nie było takie złe bo teraz wiem czego unikać żeby się znowu nie zapędzić. Dziś przynajmniej dostęp to takiej pomocy jest łatwy, można znaleźć terapeutę nawet przez wyszukiwarkę szukamterapeuty.pl
Napisał: kalma dodano: 2016-03-20 19:45:35

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.