Rozmowa z Jurgielem

aktualizacja: 2017-07-26 16:31:17     nr wiadomości: 32546     przeczytano: 960     Ilość komentarzy komentarze: 0

Rozmowa z Krzysztofem Jurgielem, ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Nasi poprzednicy obniżyli prestiż rolnictwa utrwalając w reszcie społeczeństwa fałszywy obraz, że wieś żyje tylko z pieniędzy unijnych. Rząd Prawa i Sprawiedliwości przywraca rolnictwu godność nie tylko w wymiarze wizerunkowym, ale przede wszystkim materialnym.

– Opłaca się pracować w rolnictwie?

– Praca w rolnictwie to bardzo ciężki kawałek chleba. Ten trud musi być wynagrodzony. Nasi poprzednicy obniżyli prestiż rolnictwa utrwalając w reszcie społeczeństwa fałszywy obraz, że wieś żyje tylko z pieniędzy unijnych. Rząd Prawa i Sprawiedliwości przywraca rolnictwu godność nie tylko w wymiarze wizerunkowym, ale przede wszystkim materialnym. Oczywiście, ośmioletnich zaniedbań nie da się odrobić w półtora roku. Krok po kroku tworzymy zręby pod nowoczesne, dochodowe polskie rolnictwo, w którego centrum uwagi znajdują się gospodarstwa rodzinne. Uregulowaliśmy rynki, dzięki czemu podstawowa działalność gospodarcza jest na wsi opłacalna. Zwiększyliśmy o 60 mln zł kwotę na zwrot części podatku akcyzowego zawartego w cenie paliwa. O 30 mln zł wzrosła rezerwa na melioracje w rolnictwie. Dopłaciliśmy 120 mln zł do unijnych programów związanych z kryzysem na rynkach rolnych, głównie mleka i trzody chlewnej. Zapewniliśmy sfinansowanie dopłat do ubezpieczeń obowiązkowych w rolnictwie. Z każdym rokiem ta kwota rośnie, a w 2020 roku osiągnie 1,6 mld zł.

– Jednym z ważniejszych punktów w programie rolnym PiS było wzmocnienie pozycji rolnika w łańcuchu żywnościowym.

– Wywiązujemy się z tej obietnicy. To jeden z podstawowych warunków zwiększenia dochodowości w rolnictwie. Nawet Komisja Europejska w specjalnym raporcie stwierdziła, że pod rządami PO-PSL Polska należała do nielicznej grupy krajów, które nie robiły nic, aby wzmocnić pozycję rolnika w łańcuchu żywnościowym. Sytuacja zmieniła się po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Przygotowaliśmy pakiet pięciu ustaw o: sprzedaży detalicznej żywności przez rolników, przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi, spółdzielniach rolników, jakości artykułów rolno-spożywczych, funduszach promocji. Te rozwiązania prawne pozwolą rolnikom uporać się z problemami, wobec których byli od lat bezradni. Regulacje dotyczą wszystkich uczestników łańcucha dostaw, producentów rolnych, przetwórców i handlu.

– Mieszkańcy obszarów wiejskich czekają nie tylko na pieniądze.

– Oczekują także szacunku i godnego życia. Większość społecznych problemów, z jakim boryka się Polska, kumuluje się na obszarach wiejskich. Do ich rozwiązania potrzeba nie tylko pieniędzy, ale także poczucia społecznej solidarności. Mieszkańcy obszarów wiejskich są największym beneficjentem sztandarowych projektów rządu PiS, jak „Rodzina 500 plus”, obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie najniższych świadczeń emerytalno-rentowych. Niektóre programy przygotowaliśmy z myślą tylko o mieszkańcach wsi. Zapewniliśmy, m.in. ochronę ubezpieczeniową dla dzieci rolników. Odtwarzamy z mozołem całą infrastrukturę społeczną, którą „zwinęła” koalicja PO-PSL. Na wieś wracają urzędy pocztowe, biblioteki, komisariaty.

– Za rządów Prawa i Sprawiedliwości pojawiło się pojęcie „rolniczej dyplomacji”.

– My wiemy, że nasza żywność jest bezpieczna, wysokiej jakości i relatywnie tania. Teraz musi się o tym dowiedzieć cały świat, aby produkty rolno-spożywcze stały się eksportową marką Polski. Takie oczekiwania wobec branży rolniczej są stawiane w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. W półtora roku naszych rządów otworzyliśmy dla polskich produktów prawie 30 nowych rynków. Chętnie przywoływany w mediach sukces polskich jabłek w Chinach nie jest jedynym przykładem nowego otwarcia, jeżeli chodzi o eksport żywności. Nie ma miesiąca, a czasami tygodnia, aby ktoś ze ścisłego kierownictwa mojego resortu nie spotkał się z zagranicznymi politykami i dyplomatami, aby omówić warunki nawiązania albo pogłębienia współpracy handlowej.

– W kampanii wyborczej obiecaliście także reformę agencji podległych ministerstwu.

– I słowa dotrzymaliśmy. Rząd PO-PSL też to obiecywał przy okazji każdej kampanii wyborczej, ale kończyło się na słowach. Od września, na bazie Agencji Rozwoju Rolnictwa i Agencji Nieruchomości Rolnych powstanie Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Chcemy usprawnić administrację rolną i zmniejszyć koszty jej utrzymania.

– Wszyscy ministrowie rządu PiS są krytykowani przez opozycję, ale Panu „dostaje” się szczególnie za wstrzymanie sprzedaży ziemi rolnej skarbu państwa.

– Im silniejsze są te ataki, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ta ustawa była potrzebna. Polityczno-medialny opór dowodzi jedynie, jak wielkie interesy musieliśmy naruszyć broniąc polskiej ziemi przed spekulantami i oszustami. Dla mnie najważniejsze nie są reakcje mediów i opozycji, ale samych rolników. Ten temat zawsze pojawia się podczas moich spotkań w terenie. Ludzie pytają o różne szczegółowe rozwiązania, ale nie spotkałem się z głosami protestu przeciwko samej ustawie.

– Przejmuje Pan od samorządów kolejne szkoły rolnicze. To duży wydatek w budżecie państwa i ministerstwa.

– Przejmujemy nie tylko szkoły. Podnosimy z zapaści doradztwo rolnicze, przywracamy prestiż i pozycję instytutom naukowym pracującym na rzecz rolnictwa. Nie traktuję tego w kategorii wydatków, ale inwestycji. To kolejny krok w realizacji naszego podstawowego celu, a chcemy, aby polska wieś w niczym nie ustępowała miastu.

http://www.polska-ziemia.pl/

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.